Celtic Property
Developments szuka
inwestora i rozważa
wejście na giełdę. Decyzja
zapadnie do końca roku.
Celtic Property Developments (CPD), deweloper działający głównie w Warszawie, szykuje się do podjęcia strategicznych decyzji.
— Rozważamy dwie opcje. Po pierwsze, szukamy inwestora. Po drugie, rozważamy wejście na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych — mówi Michalina Wiczkowska z CPD.
Inwestora firma szuka już od zeszłego roku. Wtedy ogłosiła, że szuka podmiotu, który przejmie ją łącznie z portfelem projektów. Przy transakcji doradzać miała firma Jones Lang LaSalle, a spółkę wyceniono wtedy na 400 mln EUR.
— Wciąż trwają rozmowy z inwestorami. Interesują nas zarówno podmioty finansowe, jak i branżowe — deklaruje Michalina Wiczkowska.
Jeśli chodzi o giełdę, to decyzji jeszcze nie ma. Na wszelki wypadek spółka się przygotowuje. W tym celu zamierza zarejestrować działalność w Polsce (siedziba jest na Cyprze). Połączy się więc ze spółką należącą do kancelarii Oleś Rodzynkiewicz.
— Ostateczna decyzja w sprawie wejścia na parkiet i pozyskania inwestora zapadnie do końca roku — zapowiada Michalina Wiczkowska.
CPD weźmie pod uwagę zarówno koniunkturę na rynku giełdowym, jak i na rynku deweloperskim. Przyjrzy się też deweloperskim debiutantom na GPW.
CPD realizuje projekty głównie w Polsce. W portfelu ma m.in. teren dawnej fabryki traktorów w Ursusie. Chodzi o kompleks mieszkaniowy o powierzchni 60 tys. mkw. Ma też w portfelu aktywa w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, na Węgrzech i w Czarnogórze. Z oficjalnych informacji wynika, że zarządza aktywami wartości 1 mld euro