100 proc. zysku na dywidendę? To na razie tylko deklaracja prezesa doradczej firmy, ale inwestorom już się spodobała.
DGA Doradztwo Gospodarcze, firma konsultingowa z Poznania, zamierza cały ubiegłoroczny zysk przeznaczyć na dywidendę. Chodzi o 2,6 mln zł, czyli mniej więcej 26 gr na akcję. Po tych deklaracjach kurs wzrósł prawie o 6 proc., choć w miarę upływu czasu emocje opadały.
— Chcemy, żeby nasi akcjonariusze byli zadowoleni niezależnie od koniunktury rynkowej. Żeby ich pieniądze ulokowane w naszej firmie przynosiły dochód przynajmniej na poziomie lokaty bankowej — tłumaczy Andrzej Głowacki, prezes DGA.
Jeśli propozycja dywidendy przejdzie, to w relacji do obecnego kursu rynkowego akcjonariusze firmy dostaną ponad 5 proc. Pomysł popiera prezes, który kontroluje prawie 35 proc. kapitału. DGA może sobie pozwolić na sowitą dywidendę, bo niedawno uzyskało z emisji 15,8 mln zł. Gotówka jest przeznaczona na akwizycje, ale Andrzej Głowacki twierdzi, że firma nie śpieszy się z ich wydawaniem.
Cała grupa DGA zarobiła w 2007 r. na czysto ponad 3,2 mln zł. To daje rentowność rzędu 8 proc.
— Nasz cel na 2008 r. to rentowność netto wysokości 10 proc. — zapowiada prezes.
Jego zdaniem, DGA może zarobić na czysto nawet 5 mln zł, jeśli zatrudnieni konsultanci zostaną obciążeni w 100 proc. Ale dobrych wyników należy się spodziewać dopiero w drugim półroczu