DnB Nord rozkręca detal

ET
opublikowano: 2008-03-14 00:00

Bank jest już po mariażu z BISE. Ten rok chce poświęcić na konsolidację oraz rozwój linii biznesowych. Przejęć nie planuje.

Bank jest już po mariażu z BISE. Ten rok chce poświęcić na konsolidację oraz rozwój linii biznesowych. Przejęć nie planuje.

Jeszcze w tym miesiącu w sieci Monetia, która zajmuje się teraz przyjmowaniem opłat, będzie można zaciągnąć kredyt gotówkowy. Do końca marca w ofercie DnB Nord znajdą się też kredyty hipoteczne.

Małym i średnim firmom bank zaoferuje usługi faktoringowe oraz leasing. W przypadku faktoringu liczy na podwojenie obrotów (do 700 mln zł). Leasing ma trzykrotnie zwiększyć przychody (120 mln zł).

DnB Nord zamierza zagęścić sieć oddziałów, głównie z logo Monetii. Pod własnym szyldem uruchomi 4-5 placówek. Do tego dołoży 15-20 biur obsługi klienta. Monetia rozmnoży się o kolejne 50-70 punktów. Dzisiaj jest ich 222. Bank wiąże z tą marką duże nadzieje.

— Oprócz kredytów gotówkowych w punktach Monetii będzie można z czasem wypłacać gotówkę, a docelowo dokonywać przelewów oraz składać depozyty — zapowiada Jarosław Dąbrowski, prezes banku.

Detal będzie miał coraz większy wpływ na zysk operacyjny. Dzisiaj najwięcej dla banku zarabia pion klientów korporacyjnych. Potem sektor MSP. Na końcu są klienci indywidualni i detaliczni. W 2010 r. każdy z tych segmentów ma po równo dorzucać do kasy DnB Nord.

Skoro o zyskach mowa: w 2007 r. bank zarobił 4 mln zł (bez obciążeń związanych z fuzją byłoby to 25 mln zł). Plan na ten rok zakłada wynik netto na poziomie 38 mln zł. Suma bilansowa, która na koniec 2007 r. wyniosła 3,8 mld zł, ma wzrosnąć do 8 mld zł.

DnB Nord na razie wstrzymuje się z planami przejęć, które wcześniej zapowiadał.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: