DnB Nord jest już po konsumpcji małżeństwa z BISE. Owoce tego związku poznamy za trzy lata.
Najpóźniej w czwartek powstanie nowy stary bank — DnB Nord. Z listy banków zniknie BISE, który po fuzji ze skandynawskim partnerem przejmie jego nazwę. Oba banki zamierzają wiele zdziałać. Suma bilansowa daje im 20. miejsce w Polsce. Według strategii na najbliższe trzy lata, którą Jarosław Dąbrowski, jego prezes, określił jako strategię 3 x15, w 2010 r. bank chce być już w pierwszej 15. Zwrot z kapitału ma wynieść co najmniej 15 proc., a zysk netto — 15 mln EUR. Wszystko to są cele minimum, a dodajmy, że DnB do skromnych nie należy i w przyszłości widzi się w gronie największych banków.
Najbliższe plany to powiększenie liczby oddziałów z 56 do 100 za trzy lata. Znacznie zagęści się też sieć punktów Monetii, obsługującej masowe płatności (zgodnie ze strategią zajmie się sprzedażą prostych bankowych usług). Liczy ich 200, a do 2010 r. rozmnoży je do 400-500. DnB Nord planuje rozwój usług mobilnych, dostępnych przed komórkę oraz za pośrednictwem internetu. Sieć dystrybucji zamierza powiększać dzięki akwizycji pośredników finansowych.
Rozbudowane kanały dystrybucji bardzo się przydadzą, bo bank chce dotrzeć do szerokiego grona klienteli: od osób fizycznych, przez małe i średnie firmy, korporacje, po samorządy.



