Do coacha, kierowniku, marsz!

Dorota Czerwińska
22-01-2010, 00:00

W firmie warto mieć kierowników, którzy osiągają wyniki, ale mają też charyzmę i zaufanie ludzi.

W firmie warto mieć kierowników, którzy osiągają wyniki, ale mają też charyzmę i zaufanie ludzi.

"Puls Biznesu": Kiedy menedżer potrzebuje coacha?

Katarzyna Głowacka-Stewart, coach dla najwyższej kadry zarządzającej: Niektórzy menedżerowie mają potrzebę dalszego rozwoju, chcą być lepszymi liderami i chcą nad tym popracować. Inną motywacją do skorzystania z coachingu są problemy z zarządzaniem. Jakaś trudność, narosły problem, który domaga się pogłębionej refleksji, spojrzenia z różnych perspektyw i — bardzo często — zmiany dotychczasowych zachowań lub strategii radzenia sobie w określonych warunkach. Są też sytuacje, w których menedżer potrzebuje partnera do omawiania i konfrontowania swoich pomysłów na biznes i sposobów ich realizacji. Może to dotyczyć wsparcia coachingowego w realizacji strategii czy szczególnie ważnych projektów, od których zależy nie tylko sukces firmy czy działu, ale też powodzenie lidera. Zdarza się, choć rzadko, że menedżerowie dostają ultimatum od przełożonych. Dzieje się coś, co stawia pod znakiem zapytania ich pozostanie w firmie. Szwankuje komunikacja, relacje z kolegami itp. Wtedy dostają informacje zwrotne: "albo próbujesz to zmienić, albo rozstajemy się, bo nie jesteśmy w stanie w ten sposób z tobą współpracować".

Zgłaszają się sami, czy mają "skierowanie" od szefa lub HR-owca?

Z tym bywa różnie. Coraz częściej zgłaszają się sami, a HR proszą o wskazanie lub zorganizowanie coacha. Bywa, że na coaching kierują menedżerów ich szefowie. Dzieje się tak, gdy wyniki badań development center czy ocena 360 stopni pokazują, że otoczenie menedżera nie jest zadowolone ze współpracy z nim.

Trudno się pracuje z osobą, której kazano skorzystać z usług coacha?

Pozytywne nastawienie do coachingu jest bardzo ważne. W przypadku ultimatum przełożonych, rzeczywiście nie jest to łatwe. Menedżer czuje się zmuszony do pracy nad sobą, a na dodatek nie do końca lub w ogóle nie zgadza się z postawionymi zarzutami. Wszystko zależy od tego, jak ultimatum podziało na daną osobą. Są tacy, którzy chcą udowodnić, że potrafią pracować inaczej, są w stanie się zmienić i ich obecność w firmie jest ważna. Mniejszy efekt przyniesie coaching u osoby, która przyjmuje postawę defensywną.

Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się do pani menedżerowie?

W 2009 roku, roku kryzysu, pojawiły się projekty coachingowe, które wcale nie wynikały z jakiegoś konkretnego problemu i oferowane były całym grupom menedżerów. Na taki krok decydowali się prezesi, którzy postanowili ich wesprzeć w zmaganiach z kryzysem. Sesje były indywidualne. Dyrektor sam decydował nad czym chce pracować. Czasami była to praca zespołu, praca z klientami, a niekiedy moja pomoc dotyczyła życia prywatnego.

Często z coachingu korzystają kobiety, które mają problem z przebiciem się na wyższe stanowiska. Z taką inicjatywą wychodzą ich szefowie, którzy widzą potencjał podwładnych, ale dostrzegają również ich brak pewności siebie, zahamowania w budowaniu relacji z innymi menedżerami. Mężczyźni najczęściej chcą wzmocnić swoje przywództwo, poprawić komunikację oraz budowanie relacji. Chcą być wzorem przywódcy.

Ile trwa coaching menedżerski?

W executive coachingu to cykl 10 -15 spotkań w ciągu 6-8 miesięcy. Niekiedy czas ten może być wydłużony do roku.

Kto decyduje o zakończeniu spotkań: coach czy coachowany?

Najważniejsze jest to, czy otoczenie menedżera zauważyło zmiany w jego stylu zarządzania. Dlatego przed coachingiem warto umówić się z kimś z otoczenia, z szefem czy kolegą na udzielenie informacji zwrotnych. Kiedy otoczenie widzi zmiany, oznacza to, że idziemy w dobrym kierunku.

Jakie jeszcze korzyści można mieć z coachingu?

Dzięki ułożeniu na nowo relacji z podwładnymi, kolegami czy przełożonymi wzrasta ich zaufanie do menedżera, który zyskuje większą pewność siebie. Cel coachingu, czyli to, co menedżer chce zmienić, jest zawsze ustalany na początku spotkań. Ale gdy zaczynamy zgłębiać jego problemy, czasem pojawiają nowe, którym również trzeba się przyjrzeć.

Menedżerowie zdobywają umiejętności coachingowe, które wykorzystują w różnych sytuacjach. Kiedyś spotkałam mojego byłego klienta, który powiedział, że kiedy ma jakiś problem to zastanawia się, jakie pytanie zapytałby mu coach, by znaleźć rozwiązanie i po chwili sam je sobie zadaje. Radzi sobie bez coacha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Do coacha, kierowniku, marsz!