Ruszył II etap przetargu na budowę systemu informacji przestrzennej dla PSE. O kontrakt walczą grupy Prokomu, Computerlandu i Emaxu.
W październiku Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) mają otrzymać ostateczne oferty na budowę wartego 30-50 mln zł systemu GIS (system informacji przestrzennej). Do drugiego etapu zaproszono trzy konsorcja pod wodzą: Winuela (grupa Emax), Spinu (grupa Prokom) oraz Computerlandu. W przedbiegach odpadły takie firmy, jak Comarch, Lumena czy Ster-Projekt. Przetarg trwa od końca 2003 r., a PSE przygotowywały go ponad 1,5 roku.
— Teraz pójdzie już z górki. Po złożeniu ofert w październiku wybór najlepszej propozycji powinien nastąpić do końca roku — mówi osoba zbliżona do przetargu.
Ważny projekt
Wartość przetargu ocenia się na 30-50 mln zł, choć wcześniejsze szacunki mówiły nawet o 70 mln zł. PSE ma ponoć w budżecie na to przedsięwzięcie 30 mln zł. Choć projekt nie elektryzuje branży IT tak jak przetargi na informatyzację PKO BP (0,5 do 2 mld zł) czy centralizację IT PZU (podobnej wielkości), to firmy uważają go za bardzo istotny.
— Przetarg wart „tylko” 30 mln zł nie jest wcale mały. Poza tym to projekt, na którym można uzyskać dobre marże. Najważniejsze są jednak doświadczenia w dużych systemach GIS, których w Polsce brakuje — komentuje przedstawiciel jednej z firm IT uczestniczących w przetargu.
Nasz rozmówca tłumaczy, że rynek rozwiązań GIS powinien wkrótce mocno wzrosnąć. Coraz częściej po tego typu systemy sięgają bowiem firmy komercyjne (ostatnio Telekomunikacja Polska — kontrakt z Computerlandem za 66 mln zł), a dodatkowo inwestycje w systemy informacji przestrzennej czekają administrację (kataster, podsystemy IACS), wojsko i policję (np. rozwiązania dla systemu łączności Tetra).
Cena i jakość
Dla PSE system GIS jest bardzo ważny. Będzie częścią projektu zarządzania siecią, który ma znacząco obniżyć koszty spółki energetycznej. Zwycięzca przetargu będzie miał trzy lata na zbudowanie systemu. O wygranej zdecyduje cena (60 proc.) i ocena merytoryczna (40 proc.)