Gospodarka ciągle rośnie. To niszczy założenia większości prognoz
wieszczących recesję w całym roku.
Piątkowe dane o wzroście gospodarczym w
pierwszym kwartale każą wątpić w prognozy analityków-pesymistów wieszczące w
Polsce recesję w 2009 r. Według Głównego Urzędu Statystycznego, PKB nadal
rośnie. Tym razem o 0,8 proc. w ujęciu rocznym (dokładnie na taką dynamikę
wskazała ankieta "PB"). To rozkłada założenia do recesyjnych prognoz.
W ciągu ostatnich kilku tygodni pojawiło się kilka poważnych analiz, według których gospodarka w całym 2009 r. wyraźnie się skurczy. Takie raporty wypuściły m.in. banki BNP Paribas, JP Morgan i ING Bank Śląski. Ich analitycy obstawiali spadki PKB odpowiednio o 1,8 proc., 1 proc. i 0,6 proc. Po piątkowych danych ich prognozy rozpoczęły podróż do lamusa. Zakładały bowiem, że wyniki gospodarki w I kwartale były znacznie gorsze (0,2 proc., 0,0 proc. i -0,6 proc.), niż podał GUS.
- Rzeczywistość okazała się lepsza, niż przypuszczałem. Muszę to policzyć na spokonie i zastanowić się nad rewizją prognozy dla całego roku w górę - mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.
Jeszcze mocniej przestrzeliła fundacja CASE - Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. Jej ekonomiści spodziewali się, że w I kwartale PKB skurczył się o 1,3 proc. Potknęli się głównie o dynamikę inwestycji. Obstawiali spadek o 10 proc., tymczasem w rzeczywistości wzrosły o 1,2 proc. Mocniejsza okazała się też konsumpcja - 3,3 proc., wobec spodziewanych 2 proc.
Co dalej czeka polską gospodarkę i jakie stoją przed nią wyzwania czytaj w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu".