Jeżeli rząd i Sejm nie przyjmą mojej strategii, to trudno — stawia jasno sprawę Mirosław Gronicki.
Resort finansów oficjalnie przedstawił wczoraj koncepcję „Strategii zarządzania finansami publicznymi państwa na lata 2005-08”. Najodważniejsze pomysły dotyczą wprowadzenia podatku liniowego na poziomie 18 proc., podatkowych ulg inwestycyjnych, ograniczenia deficytu budżetowego oraz wydatków publicznych czy wreszcie opodatkowania rolników.
Minister Gronicki poinformował, że niektóre z propozycji zawartych w strategii będą wykorzystane przy budowie założeń do przyszłorocznego budżetu państwa.
— 15 kwietnia przedstawimy Komisji Trójstronnej założenia makroekonomiczne, wynikające ze strategii, które będą podstawą projektu budżetu na 2006 r. — mówi Mirosław Gronicki.
Zachwalał też plan reformy podatkowej.
— Dobrze, że ten plan już powstał. Dlaczego tak późno? Prace trwały kilka miesięcy. Pół roku temu inna była sytuacja, a wtedy nic nie mogłem zrobić w tej kwestii — tłumaczy minister.
Nie odpowiedział na pytanie o szanse na przyjęcie jego strategii przez obecny rząd i uchwalenie przez obecny parlament. Czy resort zdąży z wdrażaniem zmian podatkowych? Jeden z wysoko postawionych urzędników twierdzi, że nie wiadomo, czy i kiedy MF opracuje projekty zmian w ustawach zmierzających do wprowadzenia w życie pomysłów zawartych w strategii. Może być i tak, że strategia pozostanie jedynie na papierze. Opozycja zapowiada, że jak wygra wybory, to planu nie będzie realizować, bo ma własne projekty. Nawet SLD na razie nie deklaruje poparcia. Szkoda, bo po raz pierwszy z gmachu przy Świętokrzyskiej wyszedł dokument, który świadczy, że wprowadzenie podatku liniowego jest możliwe.