Reakcja rynku była nieco przypadkowa: rynki akcji chciały widzieć gołębi przekaz i szybko poszybowały wyżej, dolar w zasadzie się zawahał, dolarowe stopy nieco odbiły. Podwyżka w tym roku nadal jest możliwa.
Po wrześniowym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), który rozczarował nie tyle brakiem podwyżki (ta powszechnie nie była oczekiwana), co dość nijakim tonem, nie sugerującym zbliżającego się zacieśnienia, dolar zaczął wyraźnie tracić na wartości, zaś stopy rynkowe dla dolara zaczęły się osuwać. Sytuacja zmieniła się na chwilę w kilka dni po posiedzeniu, kiedy kilku członków FOMC, w tym sama Janet Yellen, zasugerowało, że podwyżka była naprawdę blisko. Jednak rajd na dolarze skończył się bardzo szybko za sprawą raportu z rynku pracy, który rozczarował tak niskim przyrostem zatrudnienia, jak i niższą od oczekiwanej dynamiką wynagrodzeń. Na rynku od tamtej pory dominująca stała się opinia, że Fed stóp w tym roku nie podniesie, i można odnieść wrażenie, że inwestorzy nawet niespecjalnie chcieli wczytywać się w opublikowane w czwartek minutes.
Tymczasem zawierają one jedno ciekawe zdanie.
Jest w nich napisane, że wielu (co często jest utożsamiane z większością) członków widziało rynek pracy jako dostatecznie silny, aby rozpocząć podwyżkę, a tylko niektórzy obawiali się, że powrót inflacji do celu nie jest jeszcze dostatecznie zapewniony. Ostatecznie ta duża grupa nie zdecydowała się na podwyżkę nie dlatego, że nie podobały się jej tendencje w amerykańskiej gospodarce, ale z obawy o negatywny wpływ ewentualnego twardego lądowania w Chinach. Naszym zdaniem, oznacza to tyle: jeśli w Chinach nie dojdzie do końca roku do kryzysu, w grudniu czeka nas podwyżka stóp.
Warto zwrócić uwagę, że obecnie rynek zachowuje się nieco niespójnie.
Dolar pozostaje słaby, a stopy dolarowe (rynkowe stawki, takie jak kontrakty FRA czy rentowności obligacji) są niskie, choć zaczynają nieco odbijać. Jednocześnie rynki akcji pędzą w górę z bardzo dużą siłą. Sugeruje to, że inwestorzy na Wall Street zapomnieli już o Chinach. Te oczywiście nadal stanowią duże zagrożenie, ale wobec prób stymulacji ze strony Pekinu silniejsze spowolnienie znów może zostać odsunięte. A w takim scenariuszu dolar powinien odzyskać przynajmniej część dawnego blasku. © Ⓟ