Dolar znów traci grunt

Dolar znów traci grunt

Dolar znów traci grunt

Piotr Burza
opublikowano: 03-11-1998, 00:00

Dolar znów traci grunt

W poniedziałek złoty ponownie wystrzelił w górę. Analitycy twierdzą, że było to spowodowane dużym zainteresowaniem polskimi papierami wartościowymi. Na wczorajszej aukcji zaoferowano bony skarbowe na sumę 600 mln zł. Jutro odbędzie się aukcja obligacji, których wartość nominalna wyniesie 500 mln zł. W związku ze spodziewanym napływem gotówki nasza waluta wzmocniła się znacznie. Przy tak dużym zainteresowaniu dealerzy przewidywali rano spadek rentowności o 0,5 punktu procentowego w porównaniu do aukcji w ubiegłym tygodniu. Za dolara płacono 3,4300/40 zł, za markę 2,0810/60 zł, a odchylenie od parytetu wynosiło 7,0/6,84 proc. Rano eksperci rynkowi przewidywali, że mocnym oporem dla wzrostu wartości złotego będzie 7,0 proc. odchylenia od parytetu.

Tak mocnego i stabilnego złotego nie obserwowano już dawno.

W POŁUDNIE nasza waluta wybiła się na 7,07/7,03 proc. odchylenia od parytetu. Za dolara płacono 3,4260/70, a za markę 2,0875/90. Dealerzy uważają, że jest to spowodowane dużym napływem kapitału w związku ze sprzedażą BPH, a także z wzrastającym zainteresowaniem zagranicy polskimi papierami skarbowymi. Fachowcy twierdzą, że złoty będzie się przez najbliższy czas utrzymywał na wysokim 7-procentowym poziomie odchylenia od parytetu.

POPYT NA BONY skarbowe ponad dwukrotnie przekroczył podaż i wyniósł 1,321 mld zł.

Wzrasta zaufanie zagranicznych inwestorów do polskiej gospodarki. Tylko w okresie od 1 do 10 października aktywa zagraniczne netto powiększyły się o 236 mln dolarów i wyniosły 26,634 mld dolarów. Suma aktywów była o 3,09 mld większa niż na początku roku podał Narodowy Bank Polski.

Na fali dużego zainteresowania zagranicy polskimi papierami wartościowymi złoty podskoczył jeszcze wyżej.

Na zamknięciu sesji złoty wybił się jeszcze bardziej. Za dolara płacono 3,4215/35 zł, za markę 2,0735/50 zł, a odchylenie od parytetu wynosiło 7,28 proc. Analitycy sądzą, że tak wielkie umocnienie się naszej waluty ma charakter spekulacyjny, w związku z czym można się spodziewać lekkiego osłabienia pod koniec tygodnia.

WCZORAJ W JAPONII giełdowy indeks Nikkei wzrósł o prawie 3 proc. Było to spowodowane planowanym połączeniem się dwóch wielkich japońskich banków. Na tokijskiej giełdzie walutowej znacznie osłabił się dolar. Rano kosztował tylko 114,35 jenów, by na zamknięcu sesji odrobić trochę straty i zamknąć się na poziomie 115,80 jenów za USD. Rynki finansowe oczekują na czwartkowe zebrania banków centralnych w Europie. Po obcięciu w ubiegłym tygodniu stóp procentowych we Włoszech wszyscy spodziewają się, że w Austrii nastąpi redukcja o 0,5 punktu procentowego. Giełda walutowa na Wall Street z niepokojem śledzi wybory do senatu w Stanach Zjednoczonych. Zwycięstwo republikanów mogłoby bowiem spowodować przegłosowanie wotum nieufności dla prezydenta Clintona. Takie posunięcie na pewno osłabiłoby znacznie pozycję dolara i zachwiało amerykańskim rynkiem walutowym. W Europie za zielonego płacono 1,65 marki, 1,3450 franka szwajcarskiego, a funt kosztował 1,67 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza