Deweloperzy wciąż borykają się ze spadkiem sprzedaży mieszkań. W III kw. 2024 r. zakontraktowali ich o 7 proc. mniej niż kwartał wcześniej i prawie o 44 proc. mniej w ujęciu rocznym. Na trudne czasy nie może narzekać spółka Dom Development, która w III kw. pobiła kwartalny rekord, sprzedając 1156 mieszkań, a przekazała 598, co oznacza wzrost o 12 proc. r/r. Przychody ze sprzedaży poszły w górę o 48 proc. — do ponad 482 mln zł, a zysk netto aż o 72 proc. — do 65 mln zł.
Rekordowy jest także potencjał przychodów do rozpoznania w kolejnych okresach.
— Na koniec września mieliśmy 5,5 tys. mieszkań sprzedanych, ale jeszcze nieprzekazanych. Ich łączna wartość to ponad 4 mld zł. Te mieszkania zapewnią nam solidne przychody w przyszłych kwartałach. Mamy bardzo dobrą sytuację finansową i płynnościową z ponad 1 mld zł dostępnego finansowania. Budujemy obecnie rekordową liczbę lokali i sukcesywnie wprowadzamy do sprzedaży kolejne projekty. Biorąc pod uwagę, że w ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku sprzedaliśmy już 3110 lokali, nasz cel na 2024 r. — przekroczenie poziomu 4 tys. — jest niezagrożony. W 2023 r. sprzedaliśmy 3906 lokali netto — mówi Jarosław Szanajca.
Z danych JLL wynika, że w III kw. 2024 r. spółki deweloperskie sprzedały na sześciu największych rynkach 9,2 tys. mieszkań. Od początku roku zakontraktowano ich 30 tys., czyli o 31 proc. mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej.
Kazimierz Kirejczyk, ekspert JLL, tłumaczy, że czynnikiem, który pozwala na umiarkowany optymizm co do wielkości sprzedaży w najbliższych dwóch latach, jest zapowiedź spadku stóp procentowanych.
— Obniżki mogą ponownie ożywić rynek, zwiększając dostępność kredytów hipotecznych i skłaniając więcej osób do zakupu mieszkań, szczególnie finansowanych kredytem. Choć trudno oczekiwać szybkiego spadku stóp, prognozy na kolejne dwa lata przewidują stopniowe obniżki, które mogą poprawić sytuację na rynku kredytów hipotecznych, pozytywnie wpływając na popyt. Ekonomiści są zgodni, że znacząca redukcja oprocentowania może nastąpić w 2026 r., choć prawdopodobnie proces obniżek stóp rozpocznie się wcześniej — mówi Kazimierz Kirejczyk.
