Donbas oddał część zysków

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2006-03-01 00:00

Grubo ponad 100 mln zł trafiło do dawnych właścicieli huty. Najwięcej trafiło do Silesii, która stara się uniknąć losu Nafty Polskiej.

Ukraiński Donbas, który jesienią ubiegłego roku kupił Hutę Stali Częstochowa (HSCz) oraz majątek i spółki Huty Częstochowa (HCz), podsumował 100 dni zarządzania firmą. Do tej pory inwestor wydał prawie 25 mln zł na realizację pakietu socjalnego. Rozpoczyna też wdrażanie inwestycji. W tym roku chce zainwestować około 100 mln zł. Co ciekawe, oddał też zyski spółki wypracowane przez dziewięć miesięcy ubiegłego roku, kiedy nie był jeszcze inwestorem.

Uregulowane zobowiązanie

— Wycena aktywów huty i spółek była sporządzona na koniec 2004 r., a postępowanie przetargowe było prowadzone do października 2005 r. Zobowiązaliśmy się do spłacenia różnicy w aktywach. Niezależny audytor wycenił ją na 112,5 mln zł i tyle dodatkowo wpłaciliśmy — mówi Konstanty Litwinow, przewodniczący rady nadzorczej HSCz.

Krótko mówiąc, umowa sprzedaży opiewała na 1,4 mld zł, ale przez trzy kwartały 2005 r. huta zarobiła 112,5 mln zł i tyle do- datkowo przekazała do Towarzystwa Finansowego Silesia i Huty Częstochowa, czyli podmiotów, od których Donbas kupił HSCz i 13 spółek.

Dwaj obdarowani

Wacław Korczak, prezes HCz, informuje, że dodatkowo spółka otrzymała 6 mln zł. Ze sprzedaży majątku huty otrzymała znacznie więcej. Dzięki temu spłaciła 248 mln zł wierzytelności publicznoprawnych i 710 mln zł cywilnoprawnych.

Większość środków z dodatkowej puli trafiła natomiast do Silesii. Marian Uherek, p.o. prezesa państwowej spółki, potwierdza, że firma, której głównym celem była restrukturyzacja hutnictwa, otrzymała pieniądze z ubiegłorocznego zysku huty. Dodaje, że Silesia pracuje nad nową strategią, która zakłada przekazanie środków na inwestycje regionalne i restrukturyzację spółek skarbu państwa. Szczegółów nie ujawnia, podkreślając, że wszystko zależy od zaopiniowania strategii przez resort skarbu. To oznacza, że zarząd próbuje ochronić Silesię przed likwidacją. Taki los ma spotkać Naftę Polską, odpowiedzialną za sektory naftowy i chemiczny.

Maszyna do zarabiania

Tymczasem Konstanty Litwinow szacuje, że w czwartym kwartale huta zarabiała 3-4 mln zł miesięcznie. Precyzyjne dane trudno na razie określić, bo Donbas włączył do huty aktywa spółek zależnych, których wyniki nie były do tej pory uwzględniane w bilansie huty.

Możesz zainteresować się również: