Przedsiębiorcy coraz częściej obywają się bez doradców, jednak przy wyborze zaawansowanych produktów bankowych pomoc jest konieczna.
Korzystając z usług i produktów bankowych, przedsiębiorcy są coraz bardziej samodzielni. Tam, gdzie kiedyś niezbędny był doradca, sprawdza się komputer i internet. To bardzo często nie tylko wygodniejsze, ale też bardziej efektywne kosztowo. A "efektywność" to przecież słowo klucz dla przedsiębiorców.
Daily banking
— Przy standardowych transakcjach i usługach bankowych większość firm, niezależnie od wielkości, korzysta z systemów bankowości internetowej. Z każdym miesiącem funkcje tych systemów są rozszerzane. Nie musi to jednak oznaczać rezygnacji z usług doradcy. Kolejne etapy rozwoju firmy wymagają coraz bardziej zaawansowanych produktów i usług. Doradca zapewniający profesjonalne wsparcie zdecydowanie jest wartością dodaną — podkreśla Marcin Kryszeń, dyrektor departamentu korporacyjnej sieci sprzedaży w ING Banku.
Przedsiębiorcy nie rezygnują więc z pomocy specjalistów. Część nawet przedkłada bezpośredni kontakt ze swoim konsultantem bankowym nad korzystanie z internetu.
— My preferujemy wsparcie osobistego doradcy, ale na pewno to kwestia indywidualnych upodobań i doświadczeń. Jesteśmy zadowoleni ze stałej i merytorycznej współpracy z naszym bankowym opiekunem — mówi Wojciech Kodłubański, prezes spółki Eurocean.
Według ekspertów w większości przypadków małe przedsiębiorstwa teoretycznie są w stanie obsługiwać się same, bez pomocy doradcy. Inaczej wygląda sytuacja dużych firm. Wiele produktów, które coraz częściej są dostosowane indywidualnie do klienta, utrudnia rozeznanie w ofercie. Z pomocą przychodzi indywidualny doradca.
— Taka osoba nie tylko doskonale się orientuje w ofercie banku, ale także dokładnie zna działalność swoich klientów. Wiadomo, że klienci różnych branż — firmy handlowe, budowlane czy z sektora usług — mają zupełnie inne potrzeby i specyfikę działalności. Dlatego doradca jest wyspecjalizowany w obsłudze konkretnych segmentów bądź branż, dzięki czemu łatwiej umie znaleźć szanse i zyski z korzystania z konkretnych produktów bankowych — mówi Maciej Walęczak, dyrektor wydziału produktów, departament bankowości transakcyjnej w Banku Millennium.
Doradca dla każdego
Indywidualny doradca nie jest już luksusem. Większość banków automatycznie go przydziela średnim i dużym firmom. Są też banki, w których wszyscy, nawet małe przedsiębiorstwa, mają swojego opiekuna.
— Każdy klient, niezależnie od wielkości firmy, ma osobistego doradcę, wspieranego przez odpowiednich specjalistów produktowych, a także dostęp do platformy internetowego systemu bankowego iBRE. Z jednej strony mamy zespół złożony z doradcy i specjalistów produktowych, którzy odpowiadają na wszelkie niestandardowe oczekiwania klienta, z drugiej, zapewniamy mu nowoczesne narzędzie, na przykład do bieżącego zarządzania środkami — mówi Dariusz Nalepa, dyrektor departamentu bankowości transakcyjnej w BRE Banku.
Doradca klienta nie pracuje sam. Za jego poradami i ofertami stoi sztab ludzi, którzy doradzają mu przy konkretnych produktach i usługach.
— W BNP Paribas Fortis doradcy bankowości korporacyjnej, wspierani przez ekspertów z różnych dziedzin, pomagają dokonać właściwego wyboru wśród produktów z takich obszarów jak: finansowanie kapitału obrotowego, finansowanie inwestycji, zarządzanie ryzykiem kursowym i stopy procentowej, zarządzanie płynnością, finansowanie handlu, leasing — wymienia Jarosław Murawski, dyrektor Departamentu Cash Management w BNP Paribas Fortis.
Natomiast bankowość internetowa zazwyczaj obejmuje obsługę bieżącą — transakcyjną. Siedząc wygodnie w firmowym fotelu, można zrealizować przelewy krajowe i zagraniczne, uruchomić kredyty, pobierać wyciągi i różnego rodzaju raporty.
Rola bankowości internetowej niewątpliwie będzie wzrastać w najbliższych latach. Już teraz jest uzupełniana o coraz bardziej rozwinięte funkcje i specjalistyczne platformy. Do całkowitego przeniesienia bankowości do sieci jest jednak jeszcze daleko. Doradcy klienta mogą więc spać spokojnie.
Alina Treptow