Drogie elektroodpady

Anna Pronińska
opublikowano: 2013-12-17 00:00

Na recykling zużytego sprzętu producenci wydali już 600 mln zł. Nadal ponad połowa ląduje poza systemem.

20 proc. zużytego AGD trafia na złom, a 60 proc. zebranego zużytego sprzętu elektrycznego (ZSE) w ogóle nie trafia do systemu gospodarowania odpadami — takie są wyniki badania CECED Polska Związek Pracodawców AGD, firmy reprezentującej większość producentów AGD.

— Policzyliśmy, że od 2006 r. producenci wydali 600 mln zł na system recyklingu. Pieniądze poszły głównie z kieszeni producentów AGD, ale też oświetlenia, elektroniki, komputerów. To gigantyczne pieniądze, które trzeba wykładać w momencie stagnacji sprzedaży na krajowym rynku. Gdyby jeszcze były lokowane w poprawnie działającym systemie, ale tak się nie dzieje — mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED Polska. Branża boryka się z patologiami, które zakłócają swobodną konkurencję.

— Głównie z szarą strefą, która szacowana jest na 30-40 proc. rynku AGD. To też problem z handlem lewymi kwitami potwierdzającymi recykling — mówi Wojciech Konecki. Cieszy fakt, że w ostatnich latach zbiórka zużytego sprzętu elektronicznego rosła.

— Oznacza to, że rynek się rozkręca. Choć zbieramy już 3,87 kg ZSE na mieszkańca, to w porównaniu z innymi krajami jesteśmy na samym końcu, nawet za Bułgarią. Problem polega na tym, że system budujemy od zera. Zebrana wielkość ZSE stanowi zaledwie 35 proc. wprowadzonego sprzętu na rynek, a w 2021 r. musimy zebrać nawet 65 proc. To jest wyzwanie — uważa Wojciech Konecki.