Drogowa dyrekcja przejmuje płatności

Jeśli wykonawca ma problemy z regulowaniem zobowiązań wobec podwykonawców – wkracza GDDKiA. Płaci już na przykład za Polimex-Mostostal

Po bankructwie Dolnośląskich Surowców Skalnych, Poldimu, Budbaumu oraz płatniczych kłopotach Hydrobudowy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) postanowiła bezpośrednio płacić podwykonawcom, potrącając kasę z wynagrodzenia generalnego wykonawcy.

Tak działa na przykład wobec Polimeksu-Mostostalu, choć jego podwykonawcy, mimo opóźnień w płatnościach, nie tracą cierpliwości.

Niepokojąca korespondencja

— Polimex zgodził się, by dyrekcja bezpośrednio płaciła podwykonawcom, potrącając pieniądze z jego wynagrodzenia — twierdzi Urszula Nelken, rzecznik GDDKiA.

— Na nic się nie zgadzałem. Sami to robią — zaprzecza Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu.

Dziś będzie na ten temat rozmawiał z GDDKiA. Wówczas pewnie wyjaśni się, kto i kiedy będzie płacił podwykonawcom giełdowej spółki, którzy na razie cierpliwie czekają na pieniądze.

— W kontraktach Polimeksu są opóźnienia w płatnościach, ale niewielkie — usłyszeliśmy w ZRI Chrobok, która na autostradzie A4 wykonuje dla Polimeksu- -Mostostalu ścianki szczelne i wzmocnienia podłoża.

— Opóźnienia sięgają około 30 dni — mówi Monika Skoczek, dyrektor finansowy w ZRUG Zabrze, specjalizującej się w budowie sieci gazowych. Bardziej niż opóźnienia w płatnościach zaniepokoiło ją pismo z GDDKiA.

— Otrzymaliśmy z dyrekcji pismo z pytaniami o realizowanie płatności przez Polimex-Mostostal. Nie wiemy, jaki był powód jego wysłania. Mamy nadzieję, że nic złego się nie stanie — niepokoi się Monika Skoczek.

Dyrekcja i Polimex-Mostostal tłumaczą, że to standardowa procedura. Jest to tylko prośba o informację. Dyrekcja monitoruje, czy i kiedy wykonawca płaci podwykonawcom, bo od tego uzależnia też tempo własnych przelewów.

Hydrobudowa zapłaci

Standardową procedurą jest także, zdaniem Urszuli Nelken, przejmowanie płatności wobec podwykonawców na wszystkich kontraktach, na których problemy mają generalni wykonawcy.

— Dotyczy to także Hydrobudowy, choć przekazał nam niedawno zobowiązanie do spłaty zaległych płatności, wraz z harmonogramem spłat — twierdzi Urszula Nelken.

To dobra informacja dla podwykonawców, mocno zaniepokojonych tym, co dzieje się na kontraktach Hydrobudowy, która od miesięcy nie reguluje zobowiązań za prace realizowane na autostradach A1 i A4.

— Wstrzymaliśmy prace dla Hydrobudowy. Nie wrócimy, dopóki nie zapłacą — mówi Łukasz Kuflowski z firmy Waś-Pol, zajmującej się m.in. robotami ziemnymi i wynajmem sprzętu.

Daje Hydrobudowie czas do końca maja. Śladem Waś-Polu chce iść także Jan Sekuła z firmy Matjan-Polska, która świadczy usługi transportowe. Jeśli nie dostanie pieniędzy w tym tygodniu, wstrzyma prace. Obie firmy nie mogą pozwolić sobie na pracowanie za darmo dla Hydrobudowy, bo same mają problemy po upadku Poldimu.

— Płatności po Poldimie ma przejąć Strabag [jeden z konsorcjantów na trasie A4 — przyp. red.], ale na razie jest jeden wielki bałagan — mówi Jan Sekuła. Waś-Pol pracował dla Poldimu na A1 w okolicach Kutna.

Tu płatności ma przejąć nowy lider konsorcjum, czyli czesko-niemiecki Boegl & Krysl, ale podobnie jak na A4, nie uporządkował jeszcze rozliczeniowego bałaganu. Niecierpliwić zaczynają się podwykonawcy firmy Radko, która buduje A4 na Rzeszowszczyźnie.

Piotr Banach, jeden z właścicieli firmy Mel-Kan, zajmującej się robotami wodno-kanalizacyjnymi, twierdzi, że w tym tygodniu podejmie decyzję, czy zejść z budowy, czy pracować dalej. Część podwykonawców natomiast ma serdecznie dość i całkowicie rezygnuje z funkcjonowania na drogowym rynku.

— Mieliśmy propozycje pracy na S8 [między Łodzią a Wrocławiem — przyp. red.], ale przy tak niskich ofertach cenowych, jakie złożyli generalni wykonawcy, nie podejmiemy się realizacji kontraktu. Wolimy skupić się na realizacji kontraktów w innych segmentach budownictwa — twierdzi Ignacy Kołodziej, z firmy Usługi Remontowo-Budowlane, pracującej na przykład dla Hydrobudowy i Dragadosu.

Obawia się, że kiedy na dobre ruszy realizacja kontraktów na tej trasie, powtórzy się scenariusz zatorów płatniczych, dziś obserwowany na wielu autostradowych odcinkach.

Krótka lista pozytywna

Autostradowi podwykonawcy mówią wprost — łatwiej wskazać firmy, które płacą na czas, bo jest ich niewiele. Wśród płatniczych liderów wymieniane są tylko trzy grupy: Skanska, Strabag i Budimex. Niezłe noty mają także Bilfinger Berger Budownictwo, Mostostal Warszawa oraz grupa Eurovia.

Tymczasem w niedawno opublikowanym przez GDDKiA rankingu firm drogowych, w którym oceniono jakość realizowanych robót, liderzy płatności zostali ocenieni jako średniacy albo wręcz słabeusze.

45

mld zł

To szacunkowa wartość obecnie realizowanych kontraktów drogowych.

1360

km

Tyle jest obecnie budowanych i przebudowywanych dróg krajowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Drogowa dyrekcja przejmuje płatności