Drogowe płatności utknęły w korkach

DSS, Wakoz, spółki z grupy PBG — lista firm, które mają problemy z płaceniem na czas, się wydłuża. Będzie jeszcze gorzej…

Po ucieczce chińskiego COVEC z budowy autostrady A2 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) przyspieszyła płatności dla wykonawców — z ponad 40 dni w ubiegłym roku do kilkunastu obecnie. Okazuje się, że to nie wystarcza — zatory płatnicze i problemy z rozliczaniem wobec podwykonawców są zmorą niemal każdego kontraktu drogowego.

Najgłośniejszym przypadkiem jest budowa trasy między Łodzią i Warszawą przez Dolnośląskie Surowce Skalne (DSS). Podwykonawcy masowo żądają bankructwa giełdowej firmy. W takiej samej sytuacji znalazł się pomorski Wakoz, który wspólnie z Bilfinger Berger Budownictwo (BBB) realizował południową obwodnicę Gdańska. W efekcie BBB postanowił przejąć cały front robót. Te dwa przypadki to tylko wierzchołek góry lodowej.

— Problem dotyczy wszystkich. Generalni wykonawcy zaangażowali w budowę autostrad ogromny kapitał obrotowy. Kłopot w tym, że odbiory i rozliczenie wykonanych przez grupę prac trwają bardzo długo, a my najczęściej przed odbiorem i otrzymaniem zapłaty od inwestora musimy zapłacić podwykonawcom i dostawcom. W efekcie pojawiają się czasowe zatory płatnicze. Mamy jednak nadzieję, że w najbliższych tygodniach sytuacja na A1 unormuje się — mówi Krzysztof Woch, rzecznik Hydrobudowy, która realizuje kontrakt wraz z innymi spółkami z grupy PBG.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu" oraz archiwum PB>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Drogowe płatności utknęły w korkach