Po upływie pierwszych 50 minut handlu S&P500 rósł o 1,8 proc., Nasdaq Composite zwiększał wartość o 2,55 proc., a Średnia Przemysłowa Dow Jones zyskiwała 0,6 proc. proc. W pierwszych minutach wartość indeksów spadła o 4-5 proc. Skala przeceny i obrotów na poprzednich sesjach wskazuje, że był to momenu kapitulacji.
Popyt przeważa we wszystkich segmentach amerykańskiego rynku akcji. Największy jest w tych z dużą reprezentacją technologicznych blue chipów: IT (4,7 proc.), usług telekomunikacyjnych (4,5 proc.) i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (3,85 proc.). Indeks „wspaniałej siódemki” rośnie o 3,3 proc., drożeją wszystkie spółki z tej grupy. Najmocniej rosną kursy Amazon.com (4,4 proc.) i Meta Platforms (3,9 proc.). Najmniejsze wzrosty notują segmenty o mniejszym ryzyku: użyteczności publicznej (1,3 proc.), nieruchomości (1,2 proc.) i dóbr codziennego użytku (1,0 proc.).
Zmianę nastrojów widać również na rynku długu. Rentowność obligacji 10-letnich USA rośnie o ponad 9 pkt bazowych do 4,1 proc. Rentowność obligacji 2-letnich idzie w górę o ok. 10 pkt bazowych do 3,75 proc.
