Drzwi z futryną

Andrzej Szczęśniak, ekspert NaftaGaz.pl
13-09-2010, 00:00

Jesteśmy świadkami kolejnego spektaklu negocjacji o taryfy gazowe. Z jednej strony — PGNiG pod naciskiem rosnących cen importowanego gazu, z drugiej — URE, który odczuwa nacisk polityczny, by nie podwyższać rachunków przed wyborami samorządowymi. Typowy dla branży energetycznej pat, który doprowadził do wieloletnich zaniechań inwestycyjnych. W gazie wykrzywia rachunek ekonomiczny, narażając PGNiG na huśtawkę od zysków do poważnych strat, na dodatek zmuszając do subsydiowania gazu rosyjskiego przez tanio wyceniany krajowy. Na dodatek blokuje dwa poważne sektory. Uniemożliwia racjonalne działanie i prywatyzację przedsiębiorstw chemicznych, które nie znajdą nowego właściciela bez racjonalnego systemu cenowego gazu. Niepewność cenowa i obawy przed odcięciem dostaw hamują także przekształcanie polskiej elektroenergetyki.

Może więc nie przedłużać tego spektaklu do wyborów? Trudną decyzję trzeba podjąć już dziś, a następnego dnia usiąść do pracy nad nowym modelem cenowym, który zminimalizuje wady ręcznego sterowania. Inaczej skończy się jak z kontraktami rosyjskimi: zniecierpliwiona Unia zacznie wyłamywać drzwi do polskiego sektora gazowego razem z futryną.

Andrzej Szczęśniak

ekspert NaftaGaz.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Szczęśniak, ekspert NaftaGaz.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Drzwi z futryną