Rynek nie zawiódł oczekiwań Ministerstwa Finansów i wchłonął bony skarbowe o rekordowej wartości 1,6 mld zł. Resort może bardzo zadowolony, bo przy tak dużej podaży udało się uzyskać lepsze ceny.
Inwestorzy instytucjonalni słabe dane makroekonomiczne uwzględnili już na poprzednim przetargu. Prezes NBP Leszek Balcerowicz nie pozostawił też złudzeń co do polityki monetarnej Rady Polityki Pieniężnej. Leszek Balcerowicz zapowiedział w środę, że RPP uwzględniła styczniowe dane o inflacji i produkcji przemysłowej już podczas ostatniej obniżki stóp. Nie oznacza to jednak, że całkowicie takich cięć w najbliższych miesiącach nie będzie.
Na wczorajszej aukcji przy podaży bonów wysokości 1,6 mld zł, popyt wyniósł ponad 3,577 mld zł. Wzrósł on w porównaniu z poprzednim przetargiem o około 422 mln zł. Największym zainteresowaniem wśród inwestorów cieszyły się tym razem bony półroczne. Wartość ofert była trzykrotnie wyższa niż podaż. Średnie rentowności papierów rocznych i półrocznych nieznacznie spadły.
Na kolejnej aukcji MF zaoferuje bony o łącznej wartości 1,2 mld zł. Do 400 mln zł resort zdecydował się podnieść podaż papierów półrocznych. Specjaliści przewidują, że popyt powinien utrzymać się na obecnym poziomie.