“W ciągu dwóch dni rentowność krajowej 10-latki obniżyła się o około 90 pkt baz.. Po przekroczeniu 8 proc. przez rentowności 10-latki prawdopodobnie pojawiło się większe zainteresowanie z zagranicy. W połączeniu z niską płynnością skutkiem była bardzo wysoka zmienność” - relacjonują ekonomiści ING.
Tylko w środę rentowność obligacji 10-letniej spadła o niemal 50 pkt baz do 7,13 proc. Dwa dni temu szczyt wyznaczono na poziomie 8,12 proc. Od tego czasu pojawiły się jednak pierwsze jaskółki nadchodzącego spowolnienia gospodarczego na Wisłą (słabsze od oczekiwań dane o wzroście płac i sprzedaży detalicznej). Głośno też o ryzyku rychłego wejścia USA w recesję (więcej o tym w czwartek w “PB”). Takiego scenariusza wskutek podwyżek stóp nie wykluczył Jerome Powell, zeznający wczoraj przed Senatem.
🇵🇱 Uwieczniamy obrazek dzisiejszego rynku dla przyszłych pokoleń, bo nam nie uwierzą, że polskie obligacje 10-letnie mogą robić po 40-50pb w dół drugi dzień z rzędu. pic.twitter.com/J9P6NXzHX0
— mBank Research (@mbank_research) June 22, 2022
W czwartek po rozpoczęciu handlu rentowność obligacji 10-letniej poszła kilka pkt baz. w górę, ale szybko zawróciła i spadła o 16 pkt baz. do poniżej 7 proc. To konsekwencja najświeższych danych o koniunkturze konsumenckiej, która po raz kolejny znacząco się pogorszyła i jest to spadek mocniejszy od oczekiwań.
