Giełda w Warszawie lub Wiedniu albo emisja obligacji — tak Centrozap może sfinansować warte 300 mln zł inwestycje w Rosji.
Centrozap jest pierwszą spółką, która przed laty zeszła z parkietu, a obecnie wraca. Tyle że już nie jako grupa odlewnicza, lecz firma realizująca ekspansję na rynku drzewnym. Zdobyła koncesję na eksploatację lasów w rosyjskiej republice Komi (północny zachód Niziny Wschodniorosyjskiej) i obecnie przygotowuje się do inwestycji w nowy zakład.
— Rynek drewna to jeden z najbardziej obiecujących obszarów działalności biznesowej w Europie. W Polsce deficyt tego surowca sięga 5 mln m sześc., a w kolejnych latach może być jeszcze większy. W innych krajach europejskich sytuacja jest jeszcze trudniejsza — twierdzi Jarosław Latacz, rzecznik Centrozapu.
Z giełdy albo obligacji
Dlatego też Centrozap zamierza zbudować fabrykę przetwórstwa drewna, której koszt jest szacowany na 300 mln zł. Pieniądze na ten cel może mieć z emisji na stołecznej giełdzie, ale myśli też o debiucie na parkiecie wiedeńskim. Centrozap analizuje jednak słabą koniunkturę na warszawskiej giełdzie i nie wyklucza również emisji obligacji.
Nowy zakład ma produkować około 750 tys. m sześc. wyrobów drewnianych — desek, sklejki, więźby dachowej, a nawet całych domów.
— Rozpoczyna się w Polsce wdrażanie dyrektyw Unii Europejskiej dotyczących energetyki. Nakazują one wytwarzanie 15 proc. prądu z biomasy. Wyprodukowanie takiej ilości surowca już spowodowało przetrzebienie lasów w UE. Jeśli do tego dodamy potrzeby dynamicznie rozwijającego się budownictwa i firm meblarskich, możemy wyobrazić sobie, jak rosnąć będzie zapotrzebowanie na drewno — dodaje Jarosław Latacz.
Polacy na Wschodzie
O tym, jak ważny jest dostęp do surowca, czyli drewna, przekonało się już wiele firm. Dość wspomnieć Barlinek, który od dawna szans rozwoju upatruje w inwestycjach na Wschodzie, ułatwiających dostęp do surowca. Najpierw kosztem około 300 mln zł zbuduje fabrykę sklejki. Potem będzie zakład produkujący deskę (około 200 mln zł) i — być może — pelet.
— Za inwestycją na rynku rosyjskim w segmencie drzewnym przemawiają dwa główne argumenty: dostępność surowca i chłonność rynku. Dlatego warto wydać tam spore pieniądze. Jeśli Centrozap podjął wszystkie niezbędne kroki i jest przygotowany do tej inwestycji — to bardzo dobry ruch — ocenia Mariusz Gromek, przewodniczący rady nadzorczej Barlinka.