PB Po Godzinach
Partnerem cyklu EKO jest logo Provident

Dwie tony świętego spokoju

opublikowano: 03-09-2021, 14:00

Jeśli lubisz, kiedy nikt ci nie przeszkadza, nic cię nie męczy i nic nie niepokoi, to oznacza, że doceniasz święty spokój. Oznacza to również, że docenisz Volvo XC90 T8.

Opanowanie
Opanowanie
Jeżeli dla kogoś rozwinięcie pierwszej litery skrótu SUV jako sport ma znaczenie, to XC90 T8 nie jest dla niego i powinien szukać czegoś dla siebie u jednego z niemieckich producentów. Wielki Szwed jest szybki, ale bardziej niż szybkość ceni spokój.
materiały prasowe

Wsiadasz i z marszu czujesz się dobrze. Wbrew pozorom o niewielu autach można tak powiedzieć. To oczywiście sprawa indywidualna, bo związana z gustem. Niemniej Volvo XC90 jest pod tym względem najbardziej uniwersalnym autem na rynku. Oznacza to tylko tyle, że większość z nas po zajęciu miejsca w tym pojeździe będzie miała podobne odczucia. Owe doznania to harmonia i tytułowy święty spokój. Jest też cicho. Bo XC90 T8 to hybryda plug-in, więc jeśli nie zapomniałeś podłączyć auta na noc do gniazdka, podróż rozpoczynasz elektrykiem.

Skandynawski sposób

Wada i zaleta
Wada i zaleta
Największą wadą XC90 T8 jest irytujący warkot małej jednostki benzynowej w sytuacji, gdy chcemy wycisnąć z niej maksymalną moc. Największą zaletą jest to, że bardzo rzadko tego chcemy.
materiały prasowe

Skąd się bierze uniwersalność bodźców, jakimi atakuje nas XC90? Zapach skóry? A może głębokie i miękkie fotele? Szlachetnie wykończony ryflowany przełącznik do uruchamiania układu napędowego? Kryształowe dodatki? I tak, i nie. Te elementy oczywiście wpływają na nas, ale ich zadaniem jest tylko budowanie atmosfery. Za resztę odpowiada estetyczna spójność. Volvo, a w szczególności XC90, to kwintesencja przeniesienia czegoś, co nazywamy skandynawskim dizajnem, do auta. Skandynawski dizajn stawia na minimalizm, prostotę i naturalne materiały. Ważne jest też światło i jasne kolory przeplatane ciemnymi akcentami. Detal buduje wnętrze, a wnętrze, choć zapewnia poczucie przestrzeni, nie przestaje być przytulne. Zanurzenie w tej relaksującej atmosferze doceni każda głowa rodziny.

XC90 T8 to siedmioosobowe auto, a takie zazwyczaj wypełnia wielopokoleniowy gwar. Spokój zbudowany dizajnem i pieszczony ciszą bezszelestnego układu napędowego to też idealne warunki dla audiofila. Kierowca Volvo XC90 T8 staje się nim najpóźniej wtedy, gdy usłyszy brzmienie zestawu audio Bowers & Wilkins. 19 głośników przestrzennych potrafi oddać m.in. akustykę sali koncertowej göteborskiej orkiestry symfonicznej lub tamtejszego klubu jazzowego. To obok zestawu Mark Levinson z Lexusa LS bezapelacyjnie najlepsze fabryczne audio samochodowe. Tak, XC90 rozpieszcza, uspokaja, łagodzi. Pod tym względem jest jak masaż relaksujący. Odprężający. No dobra. Auto to nie salon damsko-męski ani szezlong. Musi mieć też inne cechy aniżeli wyłącznie rozpieszczanie i wygoda. Pora w trasę.

Muzyka autostrad

Cena spokoju
Cena spokoju
XC90 T8 na każdym kilometrze wspólnie pokonanej drogi i z każdym dniem z tobą spędzonym będzie cię uczył drogowego opanowania i rozpieszczał świętym spokojem. Ale nie za darmo. Ceny startują z pułapu nieznacznie przekraczającego 350 tys. zł.
materiały prasowe

Na papierze XC90 T8 robi wrażenie. Dwa napędy (przedni spalinowy i tylny elektryczny) dostarczają niemal 400 KM i aż 640 Nm momentu obrotowego. Pozwalają rozpędzić to masywne auto do setki w 5,8 sekundy. Prędkość maksymalna – jak w każdym nowym Volvo – jest ograniczona do 180 km/h.

Hybrydowa wersja w każdym wariancie oferuje siedem foteli, które pozwalają dorosłemu pasażerowi na dość wygodną podróż nawet w trzecim rzędzie. W takim układzie do dyspozycji pozostanie już tylko skromny bagażnik, który można nieznacznie powiększyć, przesuwając siedziska do przodu. Za to rozłożenie wszystkich foteli stworzy niemal idealnie płaską przestrzeń załadunkową o pojemności ponad 1,8 tys. litrów i długości niemal dwóch metrów. Już w najskromniej wyposażonej wersji XC90 T8 usiądziemy na skórzanych fotelach i będziemy mogli podziwiać wstawki z drewna i aluminium. Auto mimo słusznych rozmiarów i niemałej wagi prowadzi się pewnie, a dzięki kilku trybom pracy daje sobie radę na ośnieżonych podjazdach (w trybie wynoszonego napędu na obie osie) i w lekkim terenie (tryb off-road). Zaspokoi też (w trybie polestar) sportowe aspiracje kierowcy, z tym że swoją osobowością skutecznie te aspiracje gasi. To oaza spokoju. Dużo tej spokojności spływa na kierowcę. Z tego punktu widzenia te 400 KM pod maską to lekki przerost mocy. Rzadko używa się całego stadka.

Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
×
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

XC90 T8 jest jak muzyka płynąca z jego 19 głośników – łagodzi obyczaje. W takich warunkach wcale nie chce się mocno wciskać gazu i nie trzeba tego robić – umieszczony przy tylnej osi 88-konny silnik elektryczny wystarcza, by rozpędzić 2,3-tonowe auto nawet do 120 km/h. Do tego pneumatyczne zawieszenie wygładza większość nierówności w jezdni. Najpóźniej jednak na 35. kilometrze spokój przerywa uruchomienie się czterocylindrowego silnika spalinowego. To jeszcze nie koniec świata, jeśli nie wyciskasz z XC90 ostatnich potów, nadal będziesz się cieszył ciszą. Mocniejsze wciśnięcie gazu wepchnie jednak w twoje uszy nieprzyjemny warkot wysilonego dwulitrowego benzyniaka. Z tym że, tak jak wspominałem, siła uspokajania jest tak duża, że rzadko będziesz korzystał z mocy, a co za tym idzie – często z ciszy. Volvo od kilku lat przygotowuje nas do rewolucji. Za kilka lat marka nie będzie już produkowała aut z silnikami na benzynę. Auta takie jak XC90 T8 mają być pomostem do pełnej elektryfikacji floty – zresztą nie tylko w Volvo. Obecnie już niemal każdy producent stara się, by jego auta mieściły się w jak najniższych normach emisji CO2. Jak to uzyskać? Na to przepis jest tylko jeden – trzeba zrobić auto, które zużywa jak najmniej paliwa, bo niska emisja CO2 to nic innego, jak niskie zużycie paliwa. Niczym dziwnym jest też to, że praktycznie każdy szanujący się producent ma w ofercie mniej lub bardziej zaawansowane napędy hybrydowe – poczynając od tak zwanych miękkich hybryd przez typowe hybrydy, a kończąc na hybrydach plug-in, czyli takich, które mają akumulatory większe niż typowa hybryda, dzięki czemu można je naładować z gniazdka i w trybie zeroemisyjnym przejechać mniej więcej 50 km.

Spokój made in Volvo

Volvo jest nie tylko oazą spokoju, to również troskliwy opiekun. Długą listę asystentów od bezpieczeństwa uzupełnia chroniący płuca pasażerów filtr, wyłapujący do 95 proc. drobnych cząstek pyłu PM2,5. Sam też stara się jak najmniej do smogu dokładać. XC90 T8 ma akumulator litowo-jonowy o pojemności 10,4 kWh (netto).W praktyce w trybie czysto elektrycznym udało mi się pokonać 37 km (21 st. C, klimatyzacja wyłączona). W całej testowej trasie zużyłem 8,1 l benzyny na 100 km (trasa 600 km, cztery ładowania baterii do pełna). Dużo? I tak, i nie. Nie, bo to wielkie, prawie pięciometrowe, siedmioosobowe auto, które waży grubo ponad tonę. Tak, bo Volvo obiecuje znacznie mniej (3 l/100 km) i dlatego że zadziały na mnie uspokajające cechy tego modelu. Jechałem płynnie i raczej wolno. Co to wszytko oznacza? Że Volvo jest dla tych, którzy chcą poddać się jego uspokajającej magii. Oporni będą zawiedzeni, bo owo uspokajanie jest największą zaletą tego samochodu. Nawet po długiej i ciężkiej jak tory kolejowe trasie dojedziesz do celu nie tylko niezestresowany, ale wręcz wypoczęty. Warunek jest jeden. Daj się ponieść spokojowi made in Volvo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane