PKS Polonus, autobusowy przewoźnik pasażerski, przygotowuje się do budowy nowego dworca autobusowego przy warszawskich Alejach Jerozolimskich. W styczniu 2018 r. planuje podpisać porozumienie ze spółkami PKP oraz miejskimi tramwajami, które pomoże w budowie transportowego węzła multimodalnego. Nowy obiekt będzie gotowy za pięć-sześć lat.

Praca na dworcu
Na razie spółka skupia się więc na pozyskaniu nowych najemców i rozwoju usług na starym dworcu — stawia przede wszystkim na obsługę Ukraińców oraz pasażerów z innych państw, ale walczy też o klientów krajowych.
— Na dworcu działa już 13 agencji pośrednictwa pracy, a 10 czeka w kolejce na zwolnienie powierzchni usługowych. W autobusach jeżdżą też pośrednicy oferujący pracę obcokrajowcom. Staramy się kontrolować ich działalność. Dbamy, by mieli identyfikatory i byli zatrudnieni przez legalnie działające podmioty — mówi Andrzej Padziński, dyrektor operacyjny PKS Polonus.
Informuje, że zagraniczni pasażerowie często płacili lichwiarskie opłaty za przewóz pieniędzy w przesyłkach autobusowych. PKS Polonus podpisał więc porozumienie z Western Union, dzięki czemu w kasach biletowych na dworcu można nadać przekaz. Pracownicy żartują, że dworzec działa jak pośredniak i podmiot świadczący usługi bankowo-pocztowe. Są skierowane głównie do obcokrajowców, zwłaszcza Ukraińców, coraz chętniej przyjeżdżających do Europy autobusami.
— Wskaźnik przyrostu sprzedaży biletów w komunikacji zagranicznej sięga w tym roku 45 proc. ilościowo, a wartościowo aż 80 proc. — szacuje Maciej Acedański, prezes PKS Polonus. Mimo kryzysu w przewozach krajowych spółce udaje się też zwiększać sprzedaż biletów w tym segmencie. W tym roku sprzedaż biletów pasażerom podróżującym po Polsce wzrosła o 10 proc.
Kasa w sieci
I Polakom, i obcokrajowcom spółka oferuje nowe usługi — coraz częściej sprzedaje bilety w sieci. Uruchomiła platformę Dworzec Online, na której można kupić nie tylko bilety Polonusa, ale także ponad 160 przewoźników krajowych i zagranicznych. Z platformy i aplikacji spółki korzystają także sprzedawcy biletów w innych krajach — zarówno na Ukrainie, jak i w Niemczech.
— Doszliśmy do wniosku, że zamiast konkurować z innymi przewoźnikami, możemy zaoferować pasażerom wspólną ofertę sprzedaży biletów — mówi Maciej Acedański. Spółka prowadzi negocjacje z operatorami dworców w innych miastach Polski, by także sprzedawali bilety za pośrednictwem platformy Dworzec Online.
— Analizujemy propozycję PKS Polonus, zadaliśmy pytania i czekamy na odpowiedzi. Chcemy np. dowiedzieć się, czy nasze tablice świetlne na dworcu będą kompatybilne z systemem Polonusa. Informatycy mają to sprawdzić — mówi Krzysztof Balawejder, prezes spółki Polbus PKS, która zarządza dworcem we Wrocławiu. Część operatów i przewoźników nie kryje jednak obaw.
— Współpracując z firmą informatyczną, mamy dane na serwerze i możemy je kontrolować. Korzystając z platformy Polonusa, część danych będziemy mieć w chmurze. Obawiamy się o ich bezpieczeństwo. Możemy też uzależnić się od konkurenta, którym przecież jest dla nas PKS Polonus — uważa jeden z menedżerów rynkowych.