Dyplom ACCA potwierdza kwalifikacje

Agnieszka Ostojska
opublikowano: 2001-12-14 00:00

Zdający egzaminy ACCA traktują je jako inwestycję w swoją przyszłość. Często są one wymogiem stawianym przez pracodawcę, który zwykle finansuje kurs i egzaminy. Uzyskanie dyplomu nie zapewnia szybkiego awansu. Zdający liczą jednak na to, że zdanie prestiżowego egzaminu nie ujdzie uwadze headhunterów.

Joanna Bielawska

pracownik działu finansowo- -księgowego w Philips DAP Industries Poland w Białymstoku

- Wybrałam kursy ACCA ze względu na ich prestiż. MBA jest co prawda bardziej popularny, lecz nie zawsze na wysokim poziomie. Przy kursach ACCA miałam pewność jakości nauczania oraz zdobycia profesjonalnych kwalifikacji zawodowych. Certyfikat ACCA jest uznawany na całym świecie. Przyswojenie olbrzymich pokładów wiedzy, potrzebnej do zdania egzaminów, zabiera jednak sporo czasu. Pomimo tego, że kursy przygotowawcze firmy Ernst & Young Szkolenia były na bardzo wysokim poziomie, na naukę poświęciłam również dużo czasu wolnego. Zdanie wszystkich egzaminów zajęło mi dwa lata. Zdanie egzaminów nie przełożyło się bezpośrednio na awans zawodowy, jednak na rynku pracy moja wartość jako pracownika znacznie wzrosła. Osób z tymi uprawnieniami jest naprawdę niewiele.

Krzysztof Czarnecki

kierownik działu finansowego,

zastępca głównego księgowego w Bydgoskich Fabrykach Mebli

- O egzaminach tego typu dowiedziałem się u poprzedniego pracodawcy: Pricewater-houseCoopers. Kurs i egzaminy sfinansowały mi już Bydgoskie Fabryki Mebli. Całość zdałem w czterech sesjach w ciągu dwóch lat. W przygotowaniu do egzaminów pomogły mi kursy w Ernst & Young Szkolenia. Trenerzy przekazywali nam nie tylko wiedzę merytoryczną, ale również uczyli, jak zdać egzamin. Duże znaczenie miało także moje doświadczenie zawodowe. Te dwa lata wspominam jako czas wytężonej pracy. Najtrudniej było w czasie sesji. Musiałem być obecny na kilkudniowym kursie i egzaminach. Po powrocie do pracy dużo nadrabiałem i jeszcze uczyłem się w domu. Na szczęście szefowie byli tolerancyjni. Dlatego uważam, że do ACCA trzeba dorosnąć, nie tylko po to, aby umieć połączyć naukę z pracą, ale również, by przyswojoną wiedzę potrafić wykorzystać. Egzaminy zdawałem dla siebie. W pracy nie było żadnego ultimatum typu: jak zdasz, to awansujesz. Są to najwyższe kwalifikacje, jakie można zdobyć w finansach i rachunkowości, bo są one uznawane na całym świecie, czego nie można powiedzieć o wszystkich kursach MBA czy nawet doktoratach na polskich uczelniach. Jestem pewien, że uzyskanie dyplomu ACCA zaprocentuje.

Paweł Stawiarski

starszy konsultant, dział audytu

i doradztwa księgowego PricewaterhouseCoopers

- W pierwszej sesji egzaminacyjnej brałem udział w grudniu 1997 r., a w ostatniej w czerwcu 2001 r. Kurs przygotowawczy odgrywa bardzo ważną rolę w odniesieniu sukcesu podczas egzaminu ACCA. Pozwala na wstępne zapoznanie się z tematyką egzaminów i zwraca uwagę na obszary wymagające większego wysiłku. Dodatkowo uczy techniki rozwiązywania zadań egzaminacyjnych. Samo szkolenie nie jest jednak wystarczające. W moim przypadku najważniejszą rolę odegrała nauka w domu, a w szczególności rozwiązywanie zadań. Bardzo pomocne były doświadczenia zawodowe. Zagadnienia, z którymi zetknąłem się w pracy, były znacznie łatwiejsze do opanowania. Dyplom członka ACCA stanowi dodatkowe potwierdzenie wiedzy merytorycznej z zakresu finansów oraz doświadczenia danej osoby. Jego posiadanie z pewnością się liczy na rynku pracy. Kursy oraz egzaminy były w całości finansowane przez mojego pracodawcę. W momencie, w którym rozpoczynałem pracę w dziale audytu i doradztwa księgowego, firma wymagała od pracowników zdawania egzaminów ACCA. Teraz myślę o rozpoczęciu studiów MBA.

Anna Złocka

starszy konsultant, dział audytu

i doradztwa księgowego PricewaterhouseCoopers

(w grudniu 2000 r. zdała najlepiej na świecie 11 egzamin z Prawa podatkowego dla zaawansowanych)

- Zdanie egzaminów ACCA zajęło mi 2,5 roku. Bardzo pozytywnie oceniam kursy przygotowawcze, w których uczestniczyłam. Wykładowcy przekazywali nam w sposób przystępny niezbędną wiedzę merytoryczną. Przywiązywali też dużą wagę do technik egzaminacyjnych, takich jak np. zarządzanie czasem podczas egzaminu. Wbrew pozorom, opanowanie odpowiednich technik egzaminacyjnych ma duże znaczenie. Same kursy przygotowawcze nie wystarczą do zdania ACCA — mówię to na podstawie doświadczeń własnych oraz moich znajomych. Podobnie jak inne egzaminy, również te wymagają zainwestowania znacznej ilości czasu wolnego. Nie bez znaczenia jest tu doświadczenie zawodowe. Znaczna część egzaminów dotyczy zagadnień z zakresu rachunkowości i audytu. To, że mam doświadzenie wyniesione z pracy w dziale audytu i doradztwa podatkowego, pomogło mi w przejściu przez poszczególne etapy. W części związanej z szeroko pojętymi finansami przydała się wiedza wyniesiona ze studiów. Dla mnie osobiście dyplom ACCA jest potwierdzeniem i udokumentowaniem zdobytej wiedzy i kwalifikacji. Czy wiąże się to z lepszą pozycją na rynku pracy — myślę, że tak. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach posiadanie dyplomu ACCA lub zdanych polskich egzaminów na biegłego rewidenta w przypadku osób zajmujących się audytem jest niezbędne. Cały proces związany z organizacją i przygotowaniem do egzaminów ACCA jest finansowany przez mojego pracodawcę. Nasza firma kładzie bardzo duży nacisk na kwalifikacje pracowników, a zdobycie dyplomu ACCA lub polskiego biegłego rewidenta jest nieodzownym elementem warunkującym karierę osób zatrudnionych w dziale audytu i doradztwa księgowego.

Możesz zainteresować się również: