Dywidenda niezgody

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 19-05-2006, 00:00
Obserwuj w MójPB:

Novita nie chce płacić wysokiej dywidendy i nawet nie ma na nią pieniędzy. Czyżby rodził się konflikt z jej największym akcjonariuszem?

Wypłata dywidendy nie jest na rękę zarządowi Novity specjalizującej się w produkcji włóknin technicznych. Zażądał jej Janusz Piczak, największy akcjonariusz (mający prawie 28 proc.). Chce, aby wyniosła 2,5 mln zł, czyli 1 zł na akcję.

— Jestem tym zaskoczony, bo pan Piczak od dłuższego czasu nie pojawiał się w firmie i nie mieliśmy z nim żadnego kontaktu. Nagle pojawił się i zostawił pismo — mówi Marek Górny, prezes Novity i jej akcjonariusz kontrolujący niespełna 17 proc. akcji (razem z żoną).

— Zarząd analizuje tę kwestię. Na pewno będziemy przeciwni wypłacie w zaproponowanej wysokości — twierdzi prezes.

Novita zakładała dzielenie się zyskiem z akcjonariuszami, ale jeszcze nie teraz. Raczej od przyszłego roku i w mniejszej skali. Na razie priorytetem jest spłata zadłużenia. Plan na ten rok mówi o redukcji długów z 27 mln zł do 21,5 mln zł.

— Dywidenda psuje naszą strategię — twierdzi Marek Górny.

Zysk netto Novity za 2005 r. wyniósł niespełna 460 tys. zł. Prezes zaznacza, że w kasie firmy nawet nie ma 2,5 mln zł. Choć do czasu wypłaty dywidendy — przewidzianej na 2 października — pewnie dałoby się uzyskać taką kwotę z bieżących wpływów handlowych.

Dlaczego Janusz Piczak zażądał nagle dywidendy? Nie udało nam się z nim skontaktować. Kilka lat temu Janusz Piczak był wiceprezesem zielonogórskiej firmy. Doszło jednak do sporu o strategię rozwoju Novity z jej obecnym prezesem, który zdołał przekonać innych akcjonariuszy do swojej koncepcji, i Janusz Piczak odszedł z firmy. Czy również teraz udziałowcy wezmą stronę prezesa? Nie wiadomo, ale instytucje finansowe, których jest w spółce kilka, m.in. OFE Pocztylion i Generali, mogą skusić się na zastrzyk pieniędzy.

— Ewentualna wypłata dywidendy ograniczy redukcję zadłużenia, a co za tym idzie — zwiększy koszty finansowe — mówi prezes.

To odbije się na tegorocznej prognozie mówiącej o 4,6 mln zł zysku netto.

— Są też dobre strony. Wypłata dywidendy na pewno poprawi wizerunek firmy — dodaje prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane