E&Y i CL chronią e-biznes

Kamil Kosiński
opublikowano: 2000-10-16 00:00

E&Y i CL chronią e-biznes

Ernst & Young oraz Positive, spółka zależna Computerlandu, chcą wspólnie zarabiać na usługach związanych ze zmniejszaniem ryzyka prowadzenia biznesu w Internecie.

Rozwój Internetu niesie ze sobą ciekawe możliwości, ale i nowe rodzaje ryzyka.

— Nieuczciwa konkurencja związana z siecią wyraża się m.in. w rejestracji nazw domen i różnorakim naruszaniu praw autorskich. Może jednak dotyczyć przejęcia danych o klientach — zaznacza Wojciech Szabunio z kancelarii D. Janczak i wspólnicy.

Aby zarabiać na eliminacji niebezpieczeństw związanych z prowadzeniem e-biznesu, Ernst & Young oraz Positive, należąca do grupy Computerlandu, podpisały umowę, zgodnie z którą pierwsza będzie prowadzić audyt rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa, a druga naprawiać wady.

— Aby zacząć projektować bezpieczeństwo w dziedzinie IT, trzeba rozpoznać inne aspekty działalności firmy, np. prawne. Bezpieczeństwo IT jest interdyscyplinarne, bo infrastruktura informatyczna wspiera całą działalność przedsiębiorstw — podkreśla Andrzej Machnacz z firmy Positive.

Przedstawiciele obu firm twierdzą, że podział obowiązków opłaci się także klientom.

— Gdy jedna firma jest konsultantem i wykonawcą, istnieje ryzyko, że będzie szukać jak największej ilości zagrożeń po to, by więcej zarobić w fazie wykonawczej. Podział na audytora i wykonawcę pozwala uniknąć takiego ryzyka — zapewnia Krzysztof Orchowski z firmy Ernst & Young.

Możesz zainteresować się również: