Bank oferuje 10 mld EUR na ryzykowne projekty i zachęca przedsiębiorców do brania pożyczek.
Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) chce zmobilizować polskich przedsiębiorców do finansowania badań i rozwoju. Dlatego zachęca do korzystania z nowego Finansowego Instrumentu Podziału Ryzyka. Do wzięcia jest 10 mld EUR. Nie ma limitów dla poszczególnych państw — wszystkie firmy z krajów członkowskich EBI mają takie same szanse.
— To produkt kredytowy, przeznaczony na operacje o podwyższonym stopniu ryzyka. Pozwala sfinansować projekty, na które żaden komercyjny bank raczej nie dałby kredytu. Pożyczki są nie tylko łatwiej dostępne, ale także tańsze — mówi Philippe Maystadt, prezes EBI.
Od 1990 r. EBI przeznaczył na projekty w Polsce 17 mld EUR, jedną trzecią wszystkich kredytów udzielonych w tym regionie Europy.
— Pod względem absorpcji środków z EBI, Polska ma szóstą pozycję w UE i pierwszą wśród nowych krajów unijnych. W przypadku finansowania badań i rozwoju, jest prawie na szarym końcu. Nowy instrument ma pomóc poprawić ten stan — dodaje prezes EBI.
Bank chce również finansować energię odnawialną i czyste technologie energetyczne. W ciągu miesiąca okaże się, czy ruszą granty na Europejski Program Flagowy CCS (wychwytywania i składowania dwutlenku węgla) o łącznej wartości 10 mld EUR. Polskie firmy już zacierają ręce.
— Z Polski o granty chcą ubiegać się już dwa podmioty: Elektrownia Bełchatów oraz Południowy Koncern Energetyczny. Jeśli dotacje wystartują i uda się je wykorzystać, zakłady będą mogły zacząć produkować z węgla energię elektryczną i syntetyczną benzynę. To pozwoliłoby zmniejszyć import gazu i ropy do Polski — mówi Andrzej Siemaszko, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE.