Ebury rośnie wzdłuż i wszerz

opublikowano: 13-02-2018, 22:00

Spółka obsługująca płatności dodaje usługi finansowania importerów i eksporterów oraz otwiera z Polski nowe biura w regionie.

Gdy Juan Lobato, prezes Ebury, założonej w 2009 r. w Wielkiej Brytanii spółki płatniczej, mówił o strategii, do niedawna pokazywał mapę Europy. Ostatnio była to już mapa świata. To dobre wieści dla otwartego trzy lata temu warszawskiego biura, któremu przybywa klientów, rynków i zadań.

PIENIĄDZE NA WZROST: Wśród naszych klientów najwięcej jest firm, które szybko rosną: w tempie 20-30 proc. albo jeszcze szybciej. Firma, która od 20 lat ma takie same przychody, pewnie jeszcze będzie współpracować z bankiem — mówi Jakub Makurat, szef Ebury w Polsce.
Zobacz więcej

PIENIĄDZE NA WZROST: Wśród naszych klientów najwięcej jest firm, które szybko rosną: w tempie 20-30 proc. albo jeszcze szybciej. Firma, która od 20 lat ma takie same przychody, pewnie jeszcze będzie współpracować z bankiem — mówi Jakub Makurat, szef Ebury w Polsce. Marek Wiśniewski

Regionalny hub

— Z Warszawy Ebury zamierza wejść do krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Chcemy powtórzyć sukces. W ciągu 2-3 miesięcy uruchomimy oddział w Czechach, gdzie już zatrudniamy ludzi. Niemal równolegle pojawimy się na Słowacji — zapowiada Jakub Makurat, szef Ebury w Polsce, który będzie odpowiadał także za rozwój rynków w regionie. Warszawski oddział od ostatnich wakacji podwoił liczbę pracowników do 50. Czeski ma mieć 10-15 osób, a słowacki będzie o połowę mniejszy.

— Pod koniec roku wejdziemy na Węgry, a w przyszłym roku — do krajów nadbałtyckich — dodaje Jakub Makurat. Ebury otworzyło ostatnio biura w Lizbonie, Mediolanie, Düsseldorfie, Manchesterze, Zurychu, Toronto i Dubaju, a wkrótce otworzy w sześciu stanach w USA oraz na Dalekim Wschodzie: w Hongkongu i Singapurze.

W buty banków

Spółka, której kluczową działalnością jest obsługa rozliczeń (płatności, wymiana walut i zabezpieczenie ryzyka kursowego), prowadzi nie tylko ekspansję terytorialną, ale też wprowadza nowe produkty poprzez spółkę Ebury Partners Finance.

— W ubiegłym roku wprowadziliśmy w Polsce usługi finansowania zakupów importowych klientów, usługę, którą nazywamy trade finance i oferujemy w innych krajach od 2014 r. Produkt rozwinął się wyjątkowo dobrze. Choć finansujemy polskie firmy na prawie brytyjskim, to jest popyt, zdobyliśmy kilkudziesięciu klientów. Od lutego wprowadzimy kolejny produkt, finansowanie sprzedaży eksportowej [invoice discounting — red.], które zaoferujemy firmom na podstawie faktur bez przeprowadzania skomplikowanej analizy portfela czy cesji należności — wymienia Jakub Makurat.

W lutym Ebury zaproponuje jeszcze jedną usługę: inkaso należności (get paid). — To możliwość regulowania za pomocą naszych platform inkaso należności eksportowych. Dzięki temu klient nie musi zakładać rachunków bankowych w obcych walutach, my dokonamy inkasa w jego imieniu — dodaje szef Ebury w Polsce.

W listopadzie 2017 r. Ebury podniosło status z międzynarodowej instytucji płatniczej do instytucji pieniądza elektronicznego,co daje firmie prawo otrzymywania pieniędzy klientów i dokonywania w ich imieniu płatności.

Świetlana przyszłość

— Dziś klient potrzebuje rachunku w banku, żeby płacić ZUS, resztę my zrobimy za niego, a w niektórych krajach takie przelewy można już robić przez instytucję płatniczą. Wkrótce powstaną narzędzia umożliwiające rozliczenia publiczno-prawne także instytucjom płatniczym. Dyrektywa PSD2 wprowadza możliwość wymiany danych między instytucjami dokonującymi płatności, co oznacza, że konkurencyjność nie będzie zależeć od licencji na działalność bankową, lecz od kompetencji technologicznych umożliwiających świadczenie usług — uważa Jakub Makurat.

Jego zdaniem, GAFA, czyli czterech gigantów technologicznych: Google, Alphabet, Facebook i Amazon, już zdobyło licencje bankowe lub płatnicze. Te cztery firmy mają 400 mld USD gotówki i dostęp do niemal nieograniczonej liczby klientów.

— Za 2-3 lata będziemy żyli w zupełnie innej rzeczywistości, choć GAFA nie jest zagrożeniem dla nas, bo koncentruje się na kliencie detalicznym, a my stawiamy na obsługę firm — mówi Jakub Makurat. Ebury ma łącznie 600 pracowników, a do końca roku finansowego w kwietniu urośnie do 1000. W warszawskim biurze pracuje ponad 50 osób, a otwarta jest rekrutacja na 10 stanowisk handlowych i analitycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Ebury rośnie wzdłuż i wszerz