ECB nie zamierza naśladować Fed

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-12-21 00:00

Zadaniem ECB — podobnie jak RPP — jest realizacja samodzielnie ustalonego celu inflacyjnego. Amerykański Fed koncentruje się natomiast na zmniejszaniu bezrobocia, utrzymaniu stabilnych cen i umiarkowanych stóp procentowych. Część ekonomistów chce upodobnić europejski bank do amerykańskiego odpowiednika. Wim Duisenberg, obecny szef ECB, sprzeciwia się temu pomysłowi.

Europejski Bank Centralny ustala politykę monetarną dla wszystkich krajów należących do strefy EMU. Ostatnio coraz częściej słychać głosy, aby zwiększyć zakres działań banku. Nowymi zadaniami dla ECB byłyby: wspieranie wzrostu gospodarczego i zwalczanie bezrobocia.

— Jest to do możliwe, ale nie sądzę, by było pożądane — uważa Wim Duisenberg, szef ECB

— ECB to jedyny duży bank centralny, którego wyłącznym celem jest zachowanie stabilności cen — komentuje Alan Greenspan, szef Fedu.

Jak podkreśla Wim Duisenberg, do zadań ECB należy oprócz ustalania stóp procentowych i zachowania stabilności cen także popieranie polityki gospodarczej krajów członkowskich. Warunkiem jest jednak to, by cele gospodarcze nie stanowiły zagrożenia dla stabilności cen. Zdaniem Wima Duisenberga, najlepiej można to osiągnąć właśnie poprzez utrzymanie ich w ryzach. Jego zdaniem, polityka monetarna nie ma w dłuższej perspektywie wpływu na gospodarkę, ma za to wpływ na inflację i dlatego to duszenie inflacji powinno być jedynym zadaniem banku.

Sprzeciwia się temu zdecydowanie Lionel Jospin, premier Francji, który jest kandydatem w wyborach prezydenckich w przyszłym roku. Francuzi tradycyjnie nie zgadzają się z szefem ECB. Już jego nominacja została przez nich chłodno przyjęta — myślano nawet o skorzystaniu z prawa weta. W końcu jednak doszło do kompromisu — Wim Duisenberg został mianowany na prezesa Europejskiego Banku Centralnego, ale istnieje niepisana umowa, że zrezygnuje przed upływem ośmioletniej kadencji i ustąpi miejsca Jean Claude Trichetowi, szefowi francuskiego banku centralnego. W związku z tym co i raz pojawiają się spekulacje o rzekomym odejściu Wima Duisenberga ze stanowiska.

System stosowany przez ECB (a także NBP) nie jest jednak tak rzadki na świecie, jakby wynikało ze słów Alana Greenspana. Z zestawienia przygotowanego przez bank inwestycyjny Morgan Stanley wynika, że Polska, Wielka Brytania i Brazylia są w grupie państw, w których polityka antyinflacyjna jest jedynym celem polityki banku centralnego.

Bank centralny Meksyku podchodzi do walki z inflacją jak do „celu priorytetowego”. Natomiast bank centralny RPA ma za zadanie przede wszystkim realizację wyznaczonego wskaźnika inflacyjnego, ale w szczególnych sytuacjach, na przykład wywołanych przez szoki podażowe, przewidziano wyjątki. Jedynie na Węgrzech bank centralny wyznacza samodzielnie cel inflacyjny, ale w jego realizacji konsultuje się z rządem.

Na dziewięć państw w pięciu cel inflacyjny jest samodzielnie ustalany przez bank centralny. Wyjątkiem są Stany Zjednoczone, które w ogóle nie ustalają celu inflacyjnego, Wielka Brytania i RPA, gdzie cel inflacyjny ustala samodzielnie ministerstwo skarbu lub finansów.

Do takiego modelu dążą też Czechy, gdzie już opracowano projekt zmian ustawodawczych.

Możesz zainteresować się również: