Efekty nowego prawa dopiero za 2-3 lata

Marek Mejssner
opublikowano: 03-09-2014, 00:00

Zakres zmian, wprowadzanych przez nowelizację Prawa geologicznego i górniczego, która wejdzie w życie w styczniu 2015 r., jest znaczny. Branża jednak twierdzi, iż jej działanie będzie widoczne dopiero za 2-3 lata

1 sierpnia 2014 r. prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz niektórych innych ustaw. Nowelizacja, która z pewnymi wyjątkami (m.in. chodzi o obowiązki ewidencyjne dotyczące podatków: węglowodorowego i od niektórych kopalin, które wejdą w życie w 2016 r.). wejdzie w życie 1 stycznia 2015 r., wprowadza znaczne zmiany w kluczowym dla branży poszukiwawczo-wydobywczej akcie prawnym, jakim jest Prawo geologiczne i górnicze.

Ma być prościej

W miejsce kilku dotychczasowych rodzajów koncesji obejmujących poszukiwanie, rozpoznawanie oraz wydobywanie węglowodorów ze złóż wprowadza ona koncesję łączną — poszukiwawczo-rozpoznawczo-wydobywczą oraz umożliwia uzyskanie wyłącznie koncesji wydobywczej. Przyznanie każdej koncesji będzie poprzedzone przetargiem, w którym będą mogły wystąpić jedynie takie podmioty gospodarcze, które spełnią warunki prekwalifikacji. Przetarg ma być przeprowadzony z urzędu, zaś minister środowiska będący organem koncesyjnym będzie odpowiedzialny za przyznawanie koncesji.

Ubiegać się o jedną koncesję może kilka podmiotów łącznie, jeśli wszystkie przejdą prekwalifikację, złożą wspólnie jedną ofertę w przetargu i wskażą operatora. Postępowanie kwalifikacyjne obejmie sprawdzenie, czy przedsiębiorstwo ma doświadczenie polegające na rozpoznaniu i udokumentowaniu co najmniej jednego złoża węglowodorów lub prowadzeniu stałego wydobycia przez co najmniej 3 lata. Badane będzie także, czy dopuszczenie danego podmiotu do udziału w przetargu na koncesję może mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa.

Wykaz pozytywnie zweryfikowanych podmiotów, które mogą brać udział w przetargach, ma być udostępniany publicznie. Koncesje będą przydzielane na okres 10-30 lat. Nowelizacja zapewnia przy tym zachowanie praw nabytych inwestorów. Koncesje udzielone przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy zachowają swoją ważność z możliwością ich przedłużenia lub zamiany w koncesję nowego typu.

W zakres działań objętych koncesjami przestaną być wpisywane badania geofizyczne mające na celu zbadanie struktur geologicznych związanych z występowaniem złóż węglowodorów. Obecnie wymagane będzie jedynie ich zgłoszenie. Zmiany objęły także zakres przygotowywanej dokumentacji — od wejścia nowelizacji w życie konieczne ma być przygotowanie tylko jednej dokumentacji geologiczno-inwestycyjnej zamiast dwóch oddzielnych, co obowiązywało dotychczas. Firmy dokonujące prac rozpoznawczo-poszukiwawczych będą miały obecnie tak jak dotychczas 14 dni na przesłanie próbek pobranych z odwiertów. Wprowadzony został natomiast obowiązek ustanawiania zabezpieczenia obejmującego m.in. niewykonanie lub nienależyte wykonanie warunków określonych w koncesji. Zabezpieczenie nie będzie mogło przekroczyć równowartości 20 proc. wysokości kosztów prac geologicznych. Skrócone są także terminy dotyczące roszczeń do uzyskania prawa pierwszeństwa przed innymi użytkownikami oraz wyłącznego prawa do uzyskania informacji geologicznej.

Nowością są, wprowadzone znowelizowaną ustawą, ułatwienia dla przedsiębiorstw, zajmujących się poszukiwaniem i wydobyciem węglowodorów. Najważniejszą zmianą jest jednak wprowadzenie możliwości wydobycia surowca już w trakcie trwania prac poszukiwawczo-rozpoznawczych.

Z nowelizacji wykreślono także kontrowersyjny zapis o powstaniu NOKE, czyli Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych, który miał być obowiązkowym, państwowym udziałowcem każdej koncesji. Organami kontrolnymi, według znowelizowanej ustawy, mają być Wyższy Urząd Górniczy i sam resort środowiska działający poprzez inspekcję ochrony środowiska. Będzie ona w imieniu ministra środowiska monitorować wykonywanie koncesji, podobnie jak WUG i państwowa służba geologiczna, które mają prowadzić działania nadzorczo-kontrolne nad pracami poszukiwawczo-wydobywczymi. Podwyższeniu — średnio czterokrotnemu — ulegają także stawki opłat eksploatacyjnych, które zaczną być pobierane, poczynając od 2016 r. Podwojono także opłatę koncesyjną.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Eksperci wyczekujący i sceptyczni

Tymczasem branża poszukiwawczo-wydobywcza i eksperci geologii mają do nowelizacji stosunek ambiwalentny. Henryk Jacek Jezierski, były główny geolog kraju, skrytykował nową ustawę w wywiadzie dla „Nowego Przemysłu”, stwierdzając, iż zapis zezwalający na jednoczesne prace rozpoznawcze i wydobywcze może spowodować zagrożenie bezpieczeństwa, za które „nie wiadomo kto ponosiłby odpowiedzialność”.

Przyznanie takiego prawa, jego zdaniem, byłoby ponadto naruszeniem„zasady wyłączności dla posiadającego użytkowanie górnicze”. Z kolei, jak stwierdzili w wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej analityk rynku paliw Andrzej Szcześniak i ekspert Instytutu Sobieskiego Tomasz Chmal, zrezygnowanie przez rząd z powoływania NOKE jest obecnie postępowaniem właściwym. Według Szcześniaka, upolitycznienie takiego urzędu byłoby nieuchronne.

Podobnie uważa Tomasz Chmal, który sądzi, iż powstanie NOKE odstraszyłoby inwestorów od działań na rynku polskim. Jak jednak zauważa Szcześniak, państwo poszło zbyt daleko w zapewnianiu dogodnego klimatu inwestycyjnego, pozbawiając się większości dochodów z udziału w poszukiwaniu i wydobyciu węglowodorów. Chmal natomiast sądzi, iż podwojenie wysokości opłaty koncesyjnej i czterokrotny wzrost opłaty eksploatacyjnej oznacza wbrew pozorom nowe obostrzenia dla firm, zwłaszcza dla PGNiG będącego zarówno firmą poszukiwawczą, jak i wydobywczą oraz operatorem.

W wypowiedzi dla portalu wnp.pl, prezes Orlen Upstream Wiesław Prugar, którego firma postulowała m.in. odstąpienie od zgłaszania terminu, w którym pobrane będą próbki geologiczne, zauważył, iż jest mało prawdopodobne, aby firmy, które nie mają zagwarantowanych praw do węglowodorów w postaci koncesji, chciały prowadzić poważniejsze inwestycje, np. w wydobycie ropy czy gazu łupkowego. Po nowelizacji, zdaniem ekspertów Orlenu, może także dojść do sytuacji, w której kilka podmiotów będzie prowadziło badania sejsmiczne na tym samym obszarze, co „może zwiększyć niedogodności odczuwane przez mieszkańców”.

Na czerwcowym seminarium dotyczącym nowelizacji prawa geologicznego i górniczego wiceprezes PGNiG Waldemar Wójcik powiedział, że skutki nowelizacji będą przesunięte w czasie i tak naprawdę „jej znaczenie jest większe na przyszłość niż obecnie”, bowiem teraz niemal wszystkie firmy — w tym PGNiG — kontynuują prace rozpoczęte 2-3 lata temu.

Podobnie uważa Jacek Wróblewski, dyrektor ds. rozwoju w firmie BNK Petroleum, stwierdzający, że nowelizacja obecnie nie będzie miała bezpośredniego wpływu na ewentualneprzyspieszenie przez inwestorów prac poszukiwawczych. Według ekspertów, bardzo wiele zależy od interpretacji prawa przez urzędników i stosowania przepisów znowelizowanej ustawy w praktyce. Jak zauważył bowiem na seminarium wiceminister środowiska i główny geolog kraju Sławomir Brodziński, nowelizacja jest kompromisem i resort środowiska ma świadomość, że nie zadowala wszystkich podmiotów i instytucji działających na rynku poszukiwań i wydobycia węglowodorów w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Mejssner

Polecane