Eksport i rozwój w centrum uwagi

Pod skrzydłami BGK i agencji rząd stworzy fundusze wsparcia zagranicznych ambicji biznesu i inwestycji. Sięgnie po sprawdzone wzory

Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju, zapewniał, że wszedł do gabinetu Beaty Szydło z konkretnym planem. Oczkiem w głowie gospodarczej twarzy rządu jest wspieranie polskiego eksportu i zagraniczna ekspansja naszego kapitału. Minister właśnie zaprezentował, co będzie dla niego priorytetem na najbliższe półrocze.

SPIRITUS MOVENS:
SPIRITUS MOVENS:
Chcemy pobudzić aktywność gospodarczą przez odpowiednie regulacje, deregulację, poprzez wykorzystanie możliwości będących w kompetencjach politycznych i gospodarczych naszego resortu — zapewnia Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju.
Marek Wiśniewski

O tych pomysłach pisaliśmy w „Pulsie Biznesu” kilka tygodniu temu. Resort rozwoju chce powołać dwie specjalne agencje, które mają połączyć to, co najlepsze w Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, Polskich Inwestycjach Rozwojowych (PIR), Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) i Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

Wzorzec z Korei

— Obecnie przy eksporcie pomaga troszeczkę PAIIZ, trochę KUKE i trochę BGK. Nijak to się ma do prawdziwych agencji wspierania eksportu, które mają Niemcy, Szwedzi, Duńczycy, nie mówiąc o Korei Południowej, która jest w tym mistrzem — mówi Mateusz Morawiecki.

Zapowiada, że wzorując się na najlepszych, Polska zbuduje silną agencję wspierania eksportu. — Ona będzie mniej konserwatywna, a troszeczkę mniej komercyjna niż KUKE — wyjaśnia wicepremier. Szczegóły na razie pozostają owiane tajemnicą, ale główną rolę ma odegrać nasz bank rozwojowy.

Wzmacnianie przyczółków

Minister podkreślił też, że jego resort na poważnie podchodzi do pomysłu budowy zupełnie nowej agencji rozwoju. — Ona dzisiaj nazywa się PIR, trochę PARP, a trochę BGK. Dobrze, że są te przyczółki, ponieważ chcemy je zagregować, wzmocnić, również poprzez niektóre jednostki ARP, i doprowadzić do tego, żeby inwestycje ruszyły — zapowiada wicepremier.

Ministerstwo rozwoju chce też wspierać rozwój dzięki rozruszaniu kapitału, który dzisiaj zalega na rachunkach bankowych przedsiębiorców. Gra jest warta świeczki, bo zaskórniaki biznesu to już ponad 240 mld zł. — Nie liczę, że całość zostanie wykorzystana, bo jakiś bufor płynnościowy jest potrzebny firmom do normalnego działania. Ale niech jedna trzecia czy jedna czwarta w szybki sposób zostanie uruchomiona, to, wraz z lewarem kredytowym, będzie to pierwszy poważny impuls inwestycyjny — uważa Mateusz Morawiecki.

Do tego mają się dołożyć kredyty z międzynarodowych instytucji finansowych i fundusze celowe spółek państwowych. Kluczowe w tej inwestycyjnej układance będą też dziesiątki miliardów euro z funduszy unijnych. © Ⓟ

Jak to robią na świecie?

W Niemczech ciężar promocji eksportu i kapitału spoczywa na Federalnym Ministerstwie Gospodarki i Energii, które wypracowało specjalny program na rzecz handlu i inwestycji. Silnie w promocję marki made in Germany angażuje się też dyplomacja oraz specjalna agencja federalna Germany Trade and Invest. Sąsiedzi zza Odry mocno wykorzystują również sieć niemieckich izb handlu zagranicznego.

Szwedzi postawili na budowę silnej organizacji promocji handlu i inwestycji Business Sweden. To wspólna inicjatywa rządu i samorządu gospodarczego. Skandynawowie również wykorzystują Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które ma wyspecjalizowane komórki biznesowej promocji kraju. Gwarancje kredytowe dla eksportu, w zależności od długości finansowania, biorą na siebie dwie instytucje EKN i SEK.

W Finlandii oficjalną promocję ekspansji biznesowej powierzono stowarzyszeniu przedsiębiorców i ich związków — Finpro, które bezpośrednio współpracuje z władzami i jest współfinansowane z publicznej kasy. W skład Finpro wchodzą jednostki promujące eksport i import, a sama instytucja jest częścią szerszej sieci Team Finland, która odpowiada za budowanie marki kraju na obczyźnie.

USA promuje dobra za pośrednictwem agencji federalnej o nazwie Administracja Handlu Międzynarodowego, która działa na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego i wspiera zarówno biznesy już działające za granicą, jak i te ruszające na podbój świata. Amerykanie mają również własny system gwarancji kredytowych dla MŚP i dużych projektów. Do tego dokładają się też prężnie działające izby handlowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane