Ekstraklasa poszuka pieniędzy w e-sporcie

Najwyższa liga piłkarska w Polsce szykuje się do organizacji rozgrywek na wirtualnych boiskach. Chce przyciągnąć sponsorów i kibiców

7 lutego od meczu między FC Twente i Heracles rozgrywki rozpoczęła E-Divisie.

Już wiadomo, jak będzie wyglądać e-sportowa Ekstraklasa. Michał Siara ze spółki, która zarządza polskimi rozgrywkami piłkarskimi na najwyższym szczeblu, zapowiada, że najpierw — w celu wyłonienia e-reprezentantów wśród kibiców — zostaną rozegrane klubowe turnieje. Zwycięzcy połączą siły z piłkarzami i razem zagrają o mistrzostwa podczas finału rozgrywek w Warszawie.
Zobacz więcej

PIŁKARZ Z KIBICEM:

Już wiadomo, jak będzie wyglądać e-sportowa Ekstraklasa. Michał Siara ze spółki, która zarządza polskimi rozgrywkami piłkarskimi na najwyższym szczeblu, zapowiada, że najpierw — w celu wyłonienia e-reprezentantów wśród kibiców — zostaną rozegrane klubowe turnieje. Zwycięzcy połączą siły z piłkarzami i razem zagrają o mistrzostwa podczas finału rozgrywek w Warszawie. Marek Wiśniewski

Zobacz także

Za tą nazwą kryje się e-sportowa liga, w której rywalizują przedstawiciele klubów piłkarskich, grających w holenderskiej ekstraklasie — Eredivisie. Rozgrywki, które odbywają się na wirtualnych boiskach w grze „FIFA 2017”, cieszą się dużym zainteresowaniem. Do tej pory w E-Divisie rozegrano osiem kolejek. Prowadzi Ajax Amsterdam, którego reprezentant Dani Hagebeuk nie przegrał jeszcze meczu, strzelając rywalom 30 bramek i tracąc zaledwie pięć.

Kluby na monitorze

Zainteresowanie holenderskich klubów e-sportem nie jest niczym wyjątkowym w świecie piłki nożnej. W ostatnim czasie w wirtualny futbol zainwestowały takie marki, jak Manchester City, West Ham, Valencia czy Sporting Lizbona. Są też kluby, które idą znacznie dalej. Niemieckie FC Schalke ma zespół, grający z powodzeniem w rozgrywkach „League of Legends”, a duński FC Kopenhaga wyłożył w styczniu pieniądze na stworzenie drużyny w innej popularnej grze „Counter-Strike: Global Offensive”. Ten europejski trend nie umknął uwadze spółki Ekstraklasa, która nad Wisłą zarządza rozgrywkami piłkarskimi na najwyższym szczeblu. Firma, należąca do rodzimych czołowych klubów piłkarskich i Polskiego Związku Piłki Nożnej, też ma apetyt na e-sport.

— Chcemy stworzyć w Polsce piłkarskie rozgrywki e-sportowe, w których będą rywalizowali przedstawiciele Ekstraklasy — deklaruje Michał Siara, który w spółce Ekstraklasa odpowiada za rozwój e-sportu. Rozgrywki mogą wystartować już w drugiej połowie roku. Preludium był zorganizowany w połowie lutego turniej Ekstraklasa Cup, w którym wzięło udział 16 dwuosobowych zespołów w składzie: piłkarz i kibic. Zawody wygrali Bartłomiej Smuczyński i Robert Liszka z drużyny Bruk-Bet Termalica.

— To był pilotaż organizowany wspólnie z EA Polska — wydawcą gry „FIFA”, który miał pokazać, czy jesteśmy w stanie zorganizować takie rozgrywki oraz jakie będzie zainteresowanie klubów i kibiców. Wydarzenie przerosło nasze oczekiwania, więc uznaliśmy, że jesteśmy gotowi do następnego kroku — mówi Michał Siara. Podkreśla, że choć Ekstraklasa nie promowała pilotażowych rozgrywek, to już pojawili się pierwsi sponsorzy, gotowi zainwestować w e-piłkarstwo.

— To jest otwarcie się na zupełnie nowego odbiorcę. Są firmy, które chciałyby być obecne w sporcie, a nie wszystkie mają w strategii obecność na stadionie. Dlatego tworzymy możliwość promowania się przy wirtualnej piłce nożnej. To przede wszystkim pomysł na współpracę z firmami z branży finansowej czy technologicznej, ale zainteresowani pochodzą również z innych segmentów rynku — wyjaśnia Michał Siara.

Pieniądze i przyszłość

Wygenerowanie nowego strumienia przychodów dla spółki Ekstraklasa, a za jej pośrednictwem dla klubów piłkarskich, to pierwszy cel projektu e-sportowego.

Równie ważny jest aspekt promocyjny — trwa walka o serca młodego pokolenia Polaków, którzy mogą kibicować polskim ale też czołowym europejskim klubom piłkarskim. Jeśli teraz Ekstraklasa nie przyciągnie ich uwagi, za kilka lat mogą okazać się straceni dla rodzimej piłki klubowej. — Przez ostatnie kilka lat nauczyliśmy się, jak skutecznie przyciągać kibiców na stadiony i atrakcyjnie pokazywać rozgrywki. Teraz chcemy przyciągnąć uwagę osób, które interesują się e-sportem — najpierw zainteresować je rozgrywkami, a potem zaprosić na stadion — mówi Michał Siara.

Jest o co walczyć, świadczą o tym liczby. W gry piłkarskie z cyklu „FIFA” gra w Polsce około 1 mln osób. Coraz większą popularność zdobywa także e-sport. Można było się o tym przekonać w ostatnich tygodniach w Katowicach, gdzie był rozgrywany prestiżowy turniej e-sportowy Intel Extreme Masters 2017. Na żywo zawody obejrzało ponad 100 tys. widzów. To wynik, którym mogą się pochwalić tylko nieliczne zawody sportowe w Polsce.

OKIEM KLUBU

Sekcja e-sportowa

MICHAŁ DRACZYŃSKI

Piast Gliwice

Jesteśmy pozytywnie nastawieni do inicjatywy Ekstraklasy, zwłaszcza że pokrywa się z naszymi planami. Piast Gliwice to nie tylko piłka nożna. Jesteśmy klubem wielosekcyjnym i dostrzegamy rosnące zainteresowanie e-sportem. Dlatego od ubiegłego roku przygotowujemy się do uruchomienia sekcji e-sportowej. Interesują nas trzy rodzaje gier. Pierwszym wyborem jest piłkarska „FIFA”, ale chcemy też wystawiać zawodników w rozgrywkach „League of Legends” i „Counter-Strike’a: Global Offensive”. To dwie najpopularniejsze gry, w których są rozgrywane zawody e-sportowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy