Electus poprosi o kapitał na długi

Agnieszka Berger
opublikowano: 02-07-2008, 00:00

Spółka szuka inwestorów dla funduszu zarabiającego na restrukturyzacji długów szpitali. Sama wyłożyła pierwszy milion.

Spółka szuka inwestorów dla funduszu zarabiającego na restrukturyzacji długów szpitali. Sama wyłożyła pierwszy milion.

Electus, jedna z największych spółek wyspecjalizowanych w restrukturyzacji długów placówek służby zdrowia, chce przekonać inwestorów do swojego funduszu. Udziałowcy mają zarabiać na tym, na czym biznes robi sam Electus.

Spółka restrukturyzuje zobowiązania szpitali, umożliwiając im bardziej dogodne warunki pozbycia się długów. Zdaniem jej przedstawicieli, zgromadzenie pieniędzy w funduszu pozwoli odpowiedzieć na rosnący popyt na tego rodzaju usługi. Portfel wierzytelności zarządzanych przez Electusa na koniec I kwartału był wart 175 mln zł. Spółka liczy, że w ramach funduszu uda się zebrać 100 mln zł. Kiedy — trudno powiedzieć.

— Nie chcemy składać deklaracji bez pokrycia. Dopóki nie mamy konkretnych ofert od inwestorów zainteresowanych objęciem certyfikatów funduszu, trudno o takie prognozy. Spodziewamy się, że po wakacjach fundusz będzie już dysponował kapitałem umożliwiającym rozpoczęcie działalności — mówi Wioleta Błochowiak, wiceprezes Electusa.

Spółka twierdzi, że rozmawiała dotychczas z kilkunastoma potencjalnymi inwestorami. Fundusz zarejestrowała już pod koniec kwietnia. Na razie Electus jest jego jedynym udziałowcem. Objął pierwszych pięć certyfikatów wartości 1 mln zł. Wioleta Błochowiak przekonuje, że kilkumiesięczna cisza nie świadczy o braku zainteresowania inwestorów takimi instrumentami.

— Inwestorzy potrzebują czasu, żeby przeanalizować naszą propozycję, przyjrzeć się rynkowi i problemom branży. Potem podejmą decyzję — twierdzi wiceprezes Electusa.

Dodaje, że inwestycje w dług są bezpieczne, a zła koniunktura na giełdzie dodatkowo przyczynia się do wzrostu ich atrakcyjności.

Na funduszu nie kończą się finansowe ambicje Electusa. Spółka ma jeszcze w planach emisję obligacji na rynku publicznym. Prospekt już od kilku miesięcy ma zgodę Komisji Nadzoru Finansowego, emisji jednak wciąż nie widać.

Obecnie Electus korzysta z krótkoterminowych papierów dłużnych oferowanych na rynku bankowym. Program obligacji prowadzony we współpracy z Raiffeisenem zbliża się już do wartości 100 mln zł. Kolejne 40 mln zł wierzytelności w swoim portfelu Electus finansuje, korzystając z kredytów.

W ubiegłym roku przychody spółki (które w uproszczeniu liczy się, odejmując koszty pozyskania wierzytelności) wyniosły prawie 34,5 mln zł, a zysk netto przekroczył 21 mln zł. W tym roku spółka liczy na 50-proc. wzrost zysku i utrzymanie ubiegłorocznej rentowności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu