Elektrim: impas w sprawie długów

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-05-06 00:00

Obligatariusze Elektrimu potwierdzili, że nadal prowadzą rozmowy z zarządem holdingu na temat uregulowania należności.

— Spotkaliśmy się w ubiegłym tygodniu. Rozmowy są kontynuowane — mówi Gordon Singer, reprezentujący grupę właścicieli obligacji.

— Chcemy doprowadzić do porozumienia, ale nadal jest wyraźna różnica między ofertą zarządu Elektrimu a naszymi oczekiwaniami. Dziś nie mogę powiedzieć, czy dojdzie do kompromisu — dodaje Gordon Singer.

W grudniu ubiegłego roku Elektrim nie wykupił obligacji na kwotę 480 mln EUR (około 1,7 mld zł). Później ta kwota została umieszczona, razem z innymi długami na około 600 mln zł, na liście wierzytelności w postępowaniu układowym. Podczas zgromadzenia wierzycieli obligatariusze, których głos ma decydujące znaczenie, odrzucili zaproponowaną przez zarząd Elektrimu spłatę należności w dwóch ratach.

— Wierzymy, że możemy jeszcze uchronić Elektrim przed bankructwem, ale będzie to wymagało większego zaangażowania i ustępstw ze strony władz holdingu — ocenia Gordon Singer.

Nieoficjalnie wiadomo, że obligatariusze byliby skłonni zaakceptować rozłożenie spłaty na raty pod warunkiem, że dług zostałby odpowiednio wysoko oprocentowany. Odsetki od nie wykupionych przez Elektrim walorów zostały ustalone w chwili emisji na 3,75 proc. Teraz wspomina się o wielkości mocno przekraczającej 10 proc.

W ostatnim dniu uprawomocnienia się wyroku sądu umarzającego postępowanie układowe Elektrim złożył zażalenie. Teraz sprawa się przeciągnie, choć sąd może dość szybko podjąć decyzję. Po uprawomocnieniu każdy wierzyciel może, a spółka musi w ciągu 14 dni złożyć wniosek o upadłość.