Elektrim wychodzi, a KGHM płaci

Agnieszka Berger
opublikowano: 17-04-2007, 00:00

Prawnicy ministerstwa skarbu i Elektrimu szukają sposobu, jak wybrnąć z umowy prywatyzacyjnej PAK na koszt KGHM.

W oficjalnych wystąpieniach przedstawiciele Elektrimu wstrzemięźliwie odnoszą się do koncepcji wyjścia spółki z Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK), w którym Elektrim jest inwestorem strategicznym.

— Nie jesteśmy zainteresowani sprzedażą akcji PAK, lecz realizacją umowy prywatyzacyjnej — mówi Ewa Bojar, rzeczniczka Elektrimu.

Nie przeszkadza to Elektrimowi rozmawiać o wyjściu z PAK ze skarbem państwa (MSP). Z sobie znanych powodów giełdowa spółka kontrolowana przez Zygmunta Solorza-Żaka nie chce jednak sprzedać akcji elektrowni nowemu inwestorowi. Nie chce lub nie może… Zapytaliśmy Elektrim, czy może swobodnie sprzedać akcje PAK, czy też są one przedmiotem zabezpieczeń na rzecz wierzycieli.

— Ponieważ nie jesteśmy zainteresowani sprzedażą, pytanie jest bezprzedmiotowe — odpowiada rzeczniczka spółki.

Elektrim upiera się, że jedyną ścieżką wyjścia jest odstąpienie od umowy prywatyzacyjnej i zwrot poniesionych nakładów. Piotr Nurowski, prezes spółki, ocenia, że w grę wchodzi kwota znacznie przekraczająca 1 mld zł. Problem w tym, że skarb państwa nie ma pieniędzy na sfinansowanie takiej operacji. Resort skarbu jest jednak zdeterminowany, by odzyskać kontrolę nad PAK. Jutro prawnicy reprezentujący obie strony mają się spotkać, by wspólnie poszukać rozwiązania tej łamigłówki. Z naszych informacji wynika, że wstępna koncepcja przewiduje odstąpienie od umowy prywatyzacyjnej przez skarb państwa i równoczesny odkup odzyskanych akcji przez KGHM, który z inicjatywy MSP zainteresował się ostatnio inwestycją w PAK. Środki uzyskane ze sprzedaży resort skarbu mógłby przeznaczyć na spłatę zobowiązań wobec Elektrimu. Pozostałe walory PAK, które obecnie należą do skarbu państwa (50 proc. akcji), mogłyby trafić w posiadanie KGHM w formie podwyższenia kapitału. Pytanie, jak zmieniłoby to strukturę akcjonariatu spółki miedziowej i co na to jej mniejszościowi akcjonariusze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu