Polskie firmy w opałach przyciągnęły amerykańskich doradców z Alvarez & Marsal

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2026-01-21 19:00
zaktualizowano: 2026-01-21 20:00

Wywodząca się z USA firma Alvarez & Marsal, która zdobyła rozpoznawalność dzięki dużym projektom restrukturyzacyjnym, mocno zainwestowała w rozwój w Polsce. Celuje w podmioty z problemami lub wymagające transformacji.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Lehman Brothers, Arthur Andersen, WeWork czy giełda kryptowalut FTX to jedne z najgłośniejszych upadłości i restrukturyzacji na rynku amerykańskim w XXI wieku. Łączy je to, że postępowania restrukturyzacyjne prowadziła wyspecjalizowana w tym firma doradcza Alvarez & Marsal istniejąca od 1983 r., która globalnie zatrudnia ok. 12 tys. osób.

Region czeka na wielki kapitał

Warszawskie biuro Alvarez & Marsal powstało w 2010 r. za sprawą przejęcia butiku doradczego specjalizującego się w restrukturyzacjach, ale przez ponad dekadę nie działało zbyt aktywnie. Wszystko zmieniło się w ubiegłym roku, gdy Amerykanie postanowili mocno rozwinąć się w Polsce i regionie. Zrekrutowali znanych w branży menedżerów.

- Peter Briggs, jeden z partnerów w nowojorskim biurze Alvarez & Marsal, przekonał współtwórcę firmy Bryana Marsala, że Polska i cały region mają olbrzymi potencjał i muszą być częścią globalnej ekspansji firmy. Polska gospodarka na poziomie makro radzi sobie dobrze, a jednocześnie przed firmami jest sporo wyzwań - Europa jest niemal w recesji, mamy ryzyko związane z wojną w Ukrainie, przedsiębiorstwa prywatne i państwowe w wielu sektorach mają różne wyzwania. Z drugiej strony po zakończeniu wojny do regionu powinien napłynąć znaczny kapitał, zwłaszcza amerykański. Dla takiej firmy jak nasza rodzi to wiele okazji - mówi Dawid Rychlik, partner zarządzający Alvarez & Marsal w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

Rynkowe doświadczenie i struktura diamentu

Dawid Rychlik przed przyjściem do Alvarez & Marsal przez lata był partnerem w warszawskim biurze McKinsey & Company, gdzie m.in. odpowiadał za praktykę transformacji operacyjnej w Europie Środkowo-Wschodniej.

Za doradztwo w zakresie fuzji i przejęć odpowiada Jacek Byrt, ostatnio partner w EY-Parthenon, wcześniej szef działu M&A w Mazarsie, a jeszcze wcześniej współtwórca butiku doradczego Azimutus. Przejęciami zajmuje się również Angieszka Zielińska, która była partnerką w Deloitte i EY. Z kolei Piotr Zdrojewski po pracy w bankach inwestycyjnych i komercyjnych oraz doradztwie był szefem finansów dużych spółek. W Alvarez & Marsal odpowiada za restrukturyzację finansową i pozyskiwanie finansowania dłużnego.

- Nasza firma wyrosła na pomaganiu spółkom w trudnej sytuacji. Nasi partnerzy i dyrektorzy mają zwykle wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu biznesu w różnych branżach jako menadżerowie, a nie tylko jako doradcy. Ich zaangażowanie bezpośrednio u klienta w formule interim managementu czy doradcy jest dużo większe niż w innych firmach doradczych. Struktura organizacyjna Alvarez & Marsal jest też zresztą inna. To diament, a nie standardowa w branży piramida, w której podstawie są setki juniorów wykonujących podstawową pracę i przygotowujących prezentacje w PowerPoincie. U nas najwięcej jest doświadczonych menedżerów z przynajmniej dziesięcioletnim doświadczeniem zajmujących się bezpośrednią pracą u klienta - tłumaczy Dawid Rychlik.

Restrukturyzacje i transformacje

Jedną ze specjalności firmy jest interim management, czyli tymczasowe przejmowanie sterów w firmie, która potrzebuje strategicznego zwrotu. Przedstawiciele Alvarez & Marsal podkreślają, że chodzi nie tylko o spółki wymagające twardej restrukturyzacji, ale również o firmy zdrowe, których właściciele czują, że ich biznes potrzebuje transformacji, dużego skoku rozwojowego związanego np. z ekspansją zagraniczną lub zmiany przygotowującej do sukcesji.

- W Polsce kończy się eksploatowany przez ponad trzy dekady model rozwoju oparty na taniej sile roboczej, relatywnie taniej energii i rosnącej konsumpcji. Na szczęście, w przeciwieństwie do innych krajów z regionu, mamy zdywersyfikowaną gospodarkę, a nie monokulturę wokół jednej branży, np. motoryzacyjnej. Musimy jednak znaleźć nowy model rozwoju na kolejne dekady i wiele firm jest teraz w okresie przejściowym – potrzebują transformacji modelu biznesowego i dostosowania organizacji czy innych zmian w działalności związanych np. z modelem finansowania w przypadku globalnej ekspansji. Tu widzimy rolę dla siebie – mówi partner zarządzający Alvarez & Marsal w Polsce i regionie.

Branże w opałach

Gdzie konieczność biznesowej transformacji jest największa?

- Widać ją przede wszystkim w sektorze produkcyjnym, w tym np. motoryzacyjnym, gdzie pracujemy przy szeregu projektów również z kolegami z innych krajów europejskich. Zapotrzebowanie jest również widoczne w sektorze handlu detalicznego i pokrewnych, gdzie po latach dużych wzrostów konsumpcja wypłaszczyła się ze względu na wysoką inflację w poprzednich latach i zmiany demograficzne oraz postępującą konsolidację rynku. Jest też, niezależnie od sektora, spore grono firm, które zaciągnęły dług w lepszych czasach przy niższych stopach procentowych np. w celu finansowania ekspansji, a teraz cierpią ze względu na spowolnienie gospodarcze, a w efekcie mniejszy popyt na produkty i usługi np. na rynkach Europy Zachodniej – wylicza Dawid Rychlik.

Przedsiębiorcze potrzeby

Wśród polskich przedsiębiorców rośnie apetyt na inwestycje zagraniczne.

- To nie może dziwić, bo mamy w kraju już dużo dojrzałych firm, dla których jedyną szansą na skokowy wzrost jest mocne wyjście na rynki zagraniczne. Młodsze pokolenie menedżerów i właścicieli jest też lepiej przygotowane do ekspansji. Ten trend będzie się nasilać, ale trzeba pamiętać, że spółkę często łatwiej kupić niż później nią zarządzać, w tym zintegrować z resztą biznesu działającego w kraju – mówi Jacek Byrt.

Poza restrukturyzacjami i transformacjami Alvarez & Marsal w Polsce i regionie oferuje m.in. doradztwo transakcyjne i w zakresie pozyskiwania finansowania zarówno dłużnego, jak i kapitałowego.

- Firma zaczynała od restrukturyzacji i interim managementu, ale teraz na poziomie globalnym portfel usług jest dużo szerszy i obejmuje m.in. doradztwo transakcyjne, podatkowe czy technologiczne. W Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej racjonalnie podchodzimy do tego, co chcemy i możemy robić, bo nie da się zacząć wszystkiego naraz. Koncentrujemy się na trzech filarach działalności: transformacjach operacyjnych, restrukturyzacji i refinansowaniu oraz M&A. Rywalizujemy z największymi firmami doradczymi czy bankami inwestycyjnymi – mówi Jacek Byrt.

Kwestia skali

Klienci? Już są, ale przedstawiciele firmy nie ujawniają ich nazw.

- Pracujemy przede wszystkim dla polskich prywatnych przedsiębiorców, którzy są w wymagającej sytuacji albo w związku z wizją sukcesji potrzebują kogoś, kto wejdzie do organizacji i zrewiduje model biznesowy w celu poprawy rentowności lub generowania gotówki albo sprofesjonalizuje strukturę zarządczą opartą do tej pory na właścicielu. Innym dużym segmentem klientów dla nas są fundusze private equity, które potrzebują wsparcia w pracy dla spółek portfelowych w całym regionie. Pracujemy w ramach nowego zespołu w regionie od niecałego roku, ale zrealizowaliśmy już kilkanaście projektów – mówi Dawid Rychlik.

Skala? Musi być spora.

- By zatrudnianie tego rodzaju doradców było uzasadnione, waga finansowa problemu czy wyzwania musi być duża. Dlatego naszymi potencjalnymi klientami są zwykle spółki generujące co najmniej kilkaset milionów złotych obrotu lub mające ponad 100 mln zł długu. W takich przypadkach poprawienie wyniku EBITDA choćby o kilka punktów procentowych, optymalizacja struktury i kosztu finansowania czy sprzedaż części majątku ma już znaczący wpływ na wycenę aktywów przedsiębiorstwa, a więc również bezpośrednio na majątek właścicieli czy wartość inwestycji funduszy private equity – mówi Jacek Byrt.

W naszej części Europy dla Alvarez & Marsal pracuje obecnie ok. 30 osób, z czego dwie trzecie w Polsce.

- W krótkim terminie chcemy powiększyć zespół do około 50 osób w naszych biurach w Warszawie, Bukareszcie, Pradze i Kijowie. Globalnie firma w ciągu ostatniej dekady rosła w średnim tempie ok. 20 proc. rocznie - mówi Dawid Rychlik.

Możesz zainteresować się również: