Kiedy w październiku zeszłego roku wiceminister gospodarki Maciej Kaliski deklarował, że będzie chronić przemysł energochłonny, by firmy nie uciekały z Polski ze względu na drogi prąd, powiało nadzieją. Jak się okazuje — częściowo złudną.
— To nie przejdzie — tak na pytanie o postępy prac międzyresortowego zespołu, który ma stworzyć system ulg i rekompensat dla najbardziej energochłonnych zakładów w Polsce, odpowiada dziś Waldemar Pawlak, minister gospodarki. Na szczęście ma na myśli tylko jeden z elementów, nad którymi pracuje zespół — pomysł dotyczący akcyzy. Jednym z głównych zadań zespołu miało być opracowanie rozwiązania, które zmniejszyłoby tzw. energożercom obciążenia z tytułu podatku akcyzowego.
— Nie do przejścia okazał się jednak opór Ministerstwa Finansów — mówią nieoficjalnie w resorcie gospodarki. Zespół pracuje nad kolejnymi pomysłami, m.in. nad obniżeniem energożercom opłat na wspieranie energii odnawialnej i skojarzonej (czyli zakupu tzw. kolorowych certyfikatów).
— Na następnym spotkaniu zostaną przyjęte konkluzje z prac tej grupy. Odnosić się będą do rekomendowanych rozwiązań w zakresie wsparcia OZE [odnawialnych źródeł energii — red.], kogeneracji i podatku akcyzowego. Przedstawienie tych rozwiązań planowane jest na początku lipca — zapowiada Tomasz Dąbrowski, dyrektor departamentu energetyki.
Resort gospodarki sygnalizuje, że dobre pomysły dla energożerców ma też PSE Operator, któremu szefuje Henryk Majchrzak. Po pierwsze: dąży do wprowadzenia tzw. taryfy wielostrefowej (uzależnionej od pory dnia).
— Współpracujemy z Urzędem Regulacji Energetyki. Chodzi o to, by odbiorca, znając taryfy obowiązujące w poszczególnych godzinach, planował rozkład zużycia energii tak, by minimalizować koszty. W przypadku odbiorcy indywidualnego taka strategia może przynieść znaczące oszczędności, ale w przypadku przedsiębiorcy — niestety mniejsze, bo zróżnicowanie taryf jest relatywnie małe — przyznaje Henryk Majchrzak.
Dlatego ma jeszcze jeden pomysł.
— Prowadzimy pilotaż projektu, w ramach którego będziemy zachęcać zakłady produkcyjne, np. huty, do dobrowolnej rezygnacji z pobierania energii, czyli wyłączania pieców. Oczywiście — w zamian za pieniądze od nas. Jeśli pilotaż się powiedzie, rozpiszemy pierwszy przetarg — zapowiada Henryk Majchrzak.
Byłby to pierwszy taki przetarg w Polsce. O jego wartości Henryk Majchrzak nie chce nic mówić, póki nie zakończy się pilotaż. Na nowe rozwiązania z niecierpliwością czeka Henryk Kaliś, szef Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu. Największe firmy alarmują, że drogi prąd poważnie zagraża rentowności ich biznesu.
— Kwestia uzyskania wsparcia to dla nas absolutny priorytet — przyznaje Henryk Kaliś.