Komórkowy operator odświeża ofertę stacjonarną. Do końca roku chce mieć ponad 400 tys. klientów.
Polska Telefonia Cyfrowa (PTC) kojarzy się przede wszystkim z komórkami, ale świadczy także usługi stacjonarne. Od 14 lipca chce odświeżyć swoją ofertę Era Domowa i przyciągnąć nowe grupy klientów. Nowości to obniżki cen, pakiety minut, także wliczone w abonament pakiety połączeń na telefony stacjonarne za granicą.
— Rynek usług stacjonarnych jest dla nas bardzo ważny. Planujemy rozwijać nie tylko nowe oferty, ale także inwestować w ten segment. Chcemy być realnym konkurentem dla narodowego operatora —mówi Paweł Szarkowski, dyrektor marketingu usług abonamentowych w Erze.
Firma zainwestuje przede wszystkim w marketing, reklamę i wsparcie sprzedaży.
Obecnie z usług stacjonarnych Ery w różnych technologiach (w tym WLR, czyli na bazie infrastruktury Telekomunikacji Polskiej — TP) korzysta 380 tys. osób. Do końca roku ma być ich przynajmniej 400 tys.
— Taką liczbę przekroczymy na pewno. Chcielibyśmy przekroczyć 450 tys., ale nie możemy tego obiecać. Nie liczymy na eksplozję, bo ona już była — wyjaśnia Paweł Szarkowski.
60-65 proc. bieżącej sprzedaży oferty stacjonarnej to numery przenoszone od innych operatorów, czyli przede wszystkim z TP.
PTC przygotowuje też kolejne pakiety, które będą łączyły różne usługi: telefonię stacjonarną, komórkową i internet. Już teraz klienci, którzy korzystają z komórek operatora, mogą liczyć na zniżki w abonamencie na telefon stacjonarny.
Paweł Szarkowski zapowiedział wyniki z drugiego kwartału, które zostaną oficjalnie zaprezentowane za miesiąc.
— Mogę powiedzieć, że są dobre. Wyszliśmy już z chwilowego dołka spowodowanego przez kryzys — mówi dyrektor.
Era zyskała także na zmianie regulaminu Polkomtela (zmiana ta pozwoliła abonentom Plusa opuszczać sieć bez konsekwencji, co w reklamach wykorzystał Play).
— Liczba wniosków o przeniesienie numeru z sieci innych operatorów do naszej wzrosła w tym czasie kilkakrotnie. Nie chcemy jednak podawać konkretnych liczb —dodaje Paweł Szarkowski.