ERP na szóstkę z plusem

Na co zwrócić uwagę i jakich błędów unikać przy wdrażaniu systemu IT w firmie?

Chcemy mieć nowoczesny system ERP — obwieszczają menedżerowie, szukając najlepszego rozwiązania i sprawnej firmy wdrożeniowej. Tylko nieliczni są jednak w stanie jasno wyartykułować, dlaczego decydują się na taką inwestycję. I zaledwie garstka umie się skoncentrować na celach konkretnych i mierzalnych: „Planujemy przyspieszenie obsługi zamówień sprzedaży o 10 proc.” lub „Musimy zmniejszyć zapasy magazynowe o 5 proc.”. A przecież nie da się wybrać odpowiedniego oprogramowania, jeśli nie umie się określić, do czego ma służyć i jakie powinien przynieść korzyści. — Zanim dojdzie do spotkania z dostawcą, firma powinna sprecyzować oczekiwania wobec rozwiązania i oddelegować pracowników z bogatym doświadczeniem biznesowym, którzy będą wspierali integratora — podpowiada Piotr Krzysztoporski, dyrektor ds. konsultingu w Epicor Software Poland.

RAZEM:
Zobacz więcej

RAZEM:

Wdrożenie ERP powinno być wspólnym przedsięwzięciem dostawcy i firmy, która będzie z systemu korzystała — mówi Andrzej Boryka, dyrektor ds. wdrożeń w BPSC. ARC

Najważniejsi są ludzie

Nie tylko ci fachowcy muszą się wyróżniać właściwą motywacją. Do nowej inwestycji musi być przekonany cały zespół, z zarządem na czele.

— Wszelkie inicjatywy IT przypominają gotowanie — jak świeże naturalne składniki i wspaniała książka kucharska nie gwarantują sukcesu w kuchni, tak wydajny sprzęt, funkcjonalny system i sprawdzona metodyka nie wystarczają, by zapewnić firmie efektywne środowiskoinformatyczne. W obu przypadkach o powodzeniu decydują ludzie — tłumaczy obrazowo Andrzej Boryka, dyrektor ds. wdrożeń w BPSC. Dodaje, że ludzie mogą rozłożyć na łopatki każde przedsięwzięcie. Ma na myśli cztery główne przeszkody tkwiące w głowach: tradycjonalizm, lęk przed zwolnieniem z pracy, obawę przed dodatkowymi obowiązkami i obronę grupowych interesów.

— Najczęstszą barierą jest przekonanie o wyższości dotychczasowego rozwiązania nad nowym. Wolimy trwać przy starych nawykach, niż opuścić swoją strefę komfortu. Sprawdza się zasada: „Lubimy piosenki, które już dobrze znamy” — uśmiecha się dyrektor Boryka. Pracownicy pytają, czy innowacyjne oprogramowanie ich nie zastąpi, czy poradzą sobie z jego obsługą albo czy odnajdą się w „odczłowieczonej”, cyfrowej rzeczywistości. Błędem byłoby zostawianie ich z tymi wątpliwościami samych.

— Strach zwykle ma wielkie oczy. Tym bardziej trzeba angażować całą załogę w szkolenia, testy czy opracowywanie koncepcji wprowadzanych rozwiązań IT — uważa dyrektor Krzysztoporski. Z kolei Marcin Porębski, menedżer projektu w pionie przedsiębiorstw Asseco Poland, dużą wagę przywiązuje do wyboru firmy wdrożeniowej. Jego zdaniem referencje informatyczne to za mało. Trzeba się przede wszystkim skupić na znajomości przez integratorów procesów biznesowych, które będzie wspierał system EPR. Jeśli przyszły użytkownik postawi na sprawdzonego partnera, wdrożenie uda się zrealizować płynnie i bez zakłóceń pracy przedsiębiorstwa.

— Kompetencje technologiczne i biznesowe to dopiero początek. Równie ważne są umiejętności komunikacyjne dostawcy IT. Powinien być otwarty na to, co mówi klient. Przykład: jeśli instalowane jest oprogramowanie finansowo-księgowe,decydujący głos powinni mieć specjaliści od rachunkowości, bo to głównie oni będą korzystali z tego usprawnienia — wyjaśnia Marcin Porębski.

Bez wizji ani rusz

Inne wymagania stawiane zewnętrznemu partnerowi to dalekowzroczność i wyobraźnia.

— Warunkiem udanego wdrożenia jest wzięcie pod uwagę planów rozwojowych przedsiębiorstwa. Integrator musi przewidzieć potrzeby firmy za wiele miesięcy, kwartałów czy lat i zapewnić możliwość swobodnego rozwoju funkcjonalności systemu — klaruje Piotr Krzysztoporski. Wtóruje mu Piotr Towarek, dyrektor działu rozwiązań biznesowych w spółce Bonair, którego zdaniem elastyczność, modułowa budowa narzędzia i szycie na miarę to już nie puste hasła.

— Jeżeli inwestować w oprogramowanie, to tylko w takie, które będzie się rozwijało wraz z firmą i całym rynkiem. Renomowani producenci to rozumieją, dlatego w kolejnych wersjach systemu stosują zaawansowane funkcjonalności, m.in. z dziedziny logistyki, zakupów czy zarządzania magazynem lub gospodarką materiałową — zaznacza dyrektor Towarek. Na wdrożeniu rola integratorów się nie kończy. Rozwiązanie trzeba utrzymać, wprowadzać w nim poprawki, usuwać błędy, awarie. W przeciwnym razie np. rok po zakończeniu instalacji narzędzie może się okazać niewydolne. Dobry dostawca IT umie więc zagwarantować także odpowiednią obsługę powdrożeniową.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Nauka&Biznes / ERP na szóstkę z plusem