Wspólna europejska waluta spadła do poziomu 1,1446 USD, co oznacza najniższy kurs od sierpnia 2026 r. W trakcie piątkowych notowań euro traciło nawet 0,6 proc., a od początku roku jego wartość obniżyła się już o ponad 2 proc.
Spadki wpisują się w szerszy trend umacniania się dolara amerykańskiego. W piątek amerykańska waluta zyskuje wobec wszystkich walut państw z grupy G10. Bezpośrednim impulsem dla rynków była eskalacja działań militarnych na Bliskim Wschodzie, która zwiększyła globalną awersję do ryzyka i skłoniła inwestorów do lokowania kapitału w dolarze.
Droga energia uderza w europejską gospodarkę
Jednym z kluczowych czynników osłabiających euro pozostają rosnące ceny energii. Notowania ropy przekraczające 100 USD za baryłkę ponownie uwidaczniają strukturalną słabość europejskiej gospodarki – jej dużą zależność od importu surowców energetycznych.
W takich warunkach rosną koszty produkcji i transportu, a bilans handlowy regionu pogarsza się. W efekcie presja na kurs wspólnej waluty rośnie. Ekonomiści od lat wskazują, że nagłe skoki cen energii niemal automatycznie przekładają się na słabsze euro.
Podwyżki stóp nie pomagają wspólnej walucie
Co ciekawe, spadek wartości euro następuje mimo zmiany oczekiwań rynku dotyczących polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego. Jeszcze miesiąc temu inwestorzy nie zakładali żadnych podwyżek stóp procentowych w tym roku, natomiast obecnie kontrakty rynkowe wskazują na możliwość nawet 2 takich ruchów.
Teoretycznie wyższe stopy procentowe powinny wspierać walutę, jednak w obecnej sytuacji obawy o kondycję gospodarki strefy euro okazują się silniejsze. Rosnące koszty energii zwiększają ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego, co ogranicza potencjalne wsparcie dla kursu euro.
Decyzje EBC w centrum uwagi inwestorów
W najbliższych dniach kluczowym wydarzeniem dla rynków będzie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, które zaplanowane jest na czwartek, 19 marca. Inwestorzy będą uważnie analizować wypowiedzi prezes banku centralnego, Christine Lagarde, dotyczące wpływu sytuacji geopolitycznej na inflację i wzrost gospodarczy w strefie euro.
Szefowa EBC zapowiedziała już, że bank centralny zrobi wszystko, aby konflikt w Iranie nie wywołał w Europie podobnego szoku inflacyjnego jak wcześniejsza rosyjska inwazja na Ukrainę.
