Euro w górę

  • Marek Rogalski
23-09-2015, 17:14

Okazuje się, że wrześniowy sygnał ze strony Mario Draghiego (po posiedzeniu ECB) nt. gotowości do zwiększenia luzowania polityki pieniężnej, jeżeli zajdzie taka potrzeba, był bardziej zaproszeniem do dłuższej dyskusji na ten temat i być może próbą werbalnego wpłynięcia na rynki finansowe – chodziło o sygnał zwłaszcza dla rynków akcji, że bank centralny jest gotowy do działania, a więc panuje nad sytuacją.

O konkretach z założenia, nikt teraz nie mówił. Dzisiejsze wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego w Parlamencie Europejskim potwierdza scenariusz, że ECB chce prowadzić politykę „stand-by”, a na konkretne ruchy (modyfikacje QE i być może ruchy na stopie procentowej) zdecyduje się dopiero, kiedy sytuacja będzie tego wyraźnie wymagać. Bo jak inaczej można rozumieć te słowa, które dzisiaj padły: „Potrzeba więcej czasu, by ocenić w szczególności, czy wyhamowanie wzrostu na rynkach wschodzących ma charakter przejściowy, czy trwały i aby stwierdzić, co stoi za spadkiem cen surowców i ostatnimi zawirowaniami na rynkach”?  Reasumując, ECB daje do zrozumienia, że należy uważnie obserwować nadchodzące dane i zdaje się też sygnalizować, że konkretne decyzje mogą nie zapaść wcześniej, niż na przełomie roku. Niemniej ewentualne słabsze dane – zwłaszcza te nt. wrześniowej inflacji, które poznamy na przełomie miesiąca – mogą mieć spory wpływ na notowania euro. 

Krótkoterminowa reakcja na parach z euro była oczywista. Na koszyku BOSSA EUR powróciliśmy też wyraźnie ponad naruszony poziom 113,40 pkt. Szerszy układ techniczny pozostaje jednak negatywny. Stąd też raczej trudno zakładać, aby udało się powrócić ponad poziom 114,40 pkt., który otwierałby drogę w stronę kluczowego oporu przy 115,40 pkt.

W przypadku EUR/USD na dziennym układzie widać próbę wykształcenia formacji objęcia hossy – gdyby widoczna biała świeca taką pozostała faktycznie. To otwierałoby drogę do testowania poziomów powyżej 1,1210, a zatem stwarzało szanse na wykształcenie się ruchu powrotnego do 1,1250, czyli do złamanej dwa dni temu wrześniowej linii wzrostowej trendu. W szerszym kontekście notowania powinny dążyć jednak do złamania minimum z początku września przy 1,1086.

Jutro wzrosty EUR/USD będą ograniczać spekulacje związane z wystąpieniem Janet Yellen późno wieczorem (godz. 23:00). Trudno jednak ocenić na ile uniwersyteckie wystąpienie szefowej FED będzie wnosić coś nowego, wobec tego co usłyszeliśmy w ubiegłym tygodniu. Dodatkowo o godz. 10:00 rano zobaczymy odczyt indeksy Ifo z Niemiec. Biorąc pod uwagę słabe dane ZEW, czy też PMI nie można wykluczyć, że indeks nastrojów biznesu będzie we wrześniu słabszy od 108 pkt. To jednak może już być częściowo uwzględnione przez rynek.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Euro w górę