Przez cały dzień na europejskim rynku utrzymywały się niewielkie zmiany. Stoxx Europe 600 wahał się między wzrostem o maksymalnie 0,15 proc. i spadkiem tej samej wielkości. Inwestorzy czekają na silniejszy impuls, który może przesądzić o kierunku notowań w najbliższym czasie. Może nim być publikowany w środę opóźniony raport o rynku pracy w USA w styczniu. Niewielkie zmiany indeksów na giełdach za oceanem we wtorek nie zachęcały do podejmowania ryzyka.
Największy wzrost kursu w Stoxx Europe 600 notowało Thule (14 proc.). Popyt wywołały lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne szwedzkiego producenta sprzętu rekreacyjnego. Wśród najmocniej drożejących spółek z europejskiego indeksu był również Kering (10,9 proc.). Była to reakcja na raport wynikowy oraz zapowiedź powrotu wzrostu sprzedaży w tym roku francuskiego dostawcy dóbr luksusowych, właściciela m.in. marki Gucci. Najmocniej taniejącą spółką w Stoxx Europe 600, a także wśród blue chipów z FTSE100, było BP (-6,1 proc.). Wyprzedaż akcji koncernu naftowego wywołała wiadomość o wstrzymaniu buybacku z powodu wielkiego odpisu na energetykę odnawialną.
Ogólnie popyt przeważał w 11 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Optymistyczne prognozy Goldman Sachs dla branży spowodowały, że najmocniej drożały spółki chemiczne (3,0 proc.). Względnie duży popyt był również na akcje spółek motoryzacyjnych (2,5 proc.) i medialnych (1,5 proc.). Utrzymujące się obawy o destrukcyjnym wpływie narzędzi AI na niektóre biznesy przyczyniły się tym razem do przeceny spółek ubezpieczeniowych (-1,8 proc.). Spadek ceny ropy osłabił notowania spółek naftowych (-1,6 proc.). Taniały również banki (-1,2 proc.).
We Frankfurcie DAX spadł o 0,1 proc. Poprzednie dwie sesje kończył wzrostem.
W Paryżu CAC40 rósł na zamknięciu o 0,06 proc. zaliczając trzecią zwyżkę z rzędu.
W Londynie FTSE100 stracił 0,3 proc. ale wciąż jest o mniej niż 0,5 proc. od rekordu zamknięcia ustanowionego tydzień temu.
W Warszawie WIG20 spadł o 1,1 proc., a szeroki WIG zanotował zniżkę o 0,7 proc.
