Europejskie giełdy dalej zniżkują. Rosną obawy o przedłużającą się wojnę i drożejącą energię

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-03-03 11:09

We wtorek europejskie parkiety ponownie znalazły się pod silną presją sprzedających. Pogłębiająca się globalna wyprzedaż akcji, ryzyko eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz rosnące ceny ropy naftowej wywołały niepokój inwestorów i nasiliły obawy o koszty życia oraz tempo wzrostu gospodarczego.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Benchmarkowy indeks Stoxx Europe 600 zniżkował o 2 proc., obejmując spadkami wszystkie główne branże. Największa presja dotknęła sektor ubezpieczeniowy, w którym szczególnie słabo wypadają dzisiaj akcje Zurich Insurance Group. Walory grupy tracą 5 proc. po ogłoszeniu emisji akcji o wartości 5 mld USD, mającej sfinansować przejęcie ubezpieczyciela Beazley.

Wyjątkiem na tle szerokiego rynku okazały się europejskie spółki paliwowe. Koszyk tych firm tworzony przez Goldman Sachs Group wzrósł o 0,5 proc., korzystając ze wzrostu cen ropy.

Wojna w Iranie eskaluje, a rynki reagują niepewnością

Nastroje na rynkach pogorszyły się po deklaracjach prezydenta USA Donald Trump, który zapowiedział, że „zrobi wszystko, co konieczne”, nie wskazując jednocześnie żadnych ram czasowych dla trwającego konfliktu z Iranem. Kluczowa dla rynku energii pozostaje sytuacja w Cieśninie Ormuz – strategicznym szlaku, przez który transportuje się około 20 proc. globalnych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego.

Dodatkowe napięcie wywołała wypowiedź przedstawiciela irańskiej Straży Rewolucyjnej, który oświadczył, że Cieśnina Ormuz została zamknięta, a każdy statek próbujący przepłynąć przez jej wody stanie się potencjalnym celem ataku. Informacja ta zwiększyła obawy o wzrost kosztów transportu i ograniczenie podaży surowców energetycznych.

Rosnące ceny energii grożą presją inflacyjną w Europie

Ryzyko zakłóceń dostaw ropy i gazu znalazło odzwierciedlenie w komentarzach ekspertów. Wskazują oni, że inwestorzy biorą pod uwagę nie tylko geopolityczny szum, lecz realne prawdopodobieństwo szoku podażowego na rynku surowców.

Główny ekonomista Europejski Bank Centralny, Philip Lane, w rozmowie z Financial Times ostrzegł, że przedłużająca się wojna mogłaby wywołać silną presję inflacyjną i jednocześnie osłabić dynamikę wzrostu w strefie euro.

Kontrast w wynikach rynkowych

Wśród spółek notowanych indywidualnie pozytywnie wyróżnia się francuski koncern technologiczno-obronny Thales, którego akcje wzrosły o 0,7 proc. Firma poinformowała o rocznym zysku podstawowym nieznacznie powyżej oczekiwań, co pozwoliło jej odróżnić się od dominującego trendu spadkowego na europejskich parkietach.

Akcje spółek finansowych, użyteczności publicznej i technologicznych należą do ​​sektorów o najgorszych wynikach. ASML Holding straciły po 2,5 proc., HSBC Holdings stracił 2,1 proc., a LVMH i Roche odpowiednio 2,1 i 1,6 proc. Akcje Beiersdorfa zapikowały o około 14 proc. po tym, jak firma ostrzegła o słabszych perspektywach na rok 2026 z powodu presji kosztowej i walutowej.

Możesz zainteresować się również: