Exposé szkodliwe dla zdrowia

opublikowano: 12-12-2017, 13:08
aktualizacja: 12-12-2017, 14:55

Długa praca nad exposé może mieć konsekwencje zdrowotne. Przekonał się o tym Tadeusz Mazowiecki w gorące lato 1989 r., kiedy zmęczenie trzech tygodni pracy nad przemówieniem doprowadziło go do zasłabnięcia w trakcie jego wygłaszania.

Na wniosek prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego 24 sierpnia 1989 r. Sejm nazywany kontraktowym powołał na urząd premiera Tadeusza Mazowieckiego. Nominacja ta była symbolem zmiany i efektem fortelu. Kandydaci Solidarności wybrani w wyborach 4 czerwca sami nie mogli utworzyć gabinetu, ale dzięki nawiązaniu koalicji z SD i ZSL, dotychczasowymi sojusznikami PZPR, uzyskali odpowiednią siłę.

Zobacz więcej

Tadeusz Mazowiecki podczas wygłaszania przemówienia inaugurującego jego gabinet.

Krzysztof Wójcik/FORUM

Wcześniej mianowany premier, Czesław Kiszczak zrezygnował, a nowa koalicja wysunęła Tadeusza Mazowieckiego do objęcia funkcji premiera. 

W expose wygłoszonym 12 września Tadeusz Mazowiecki podkreślił znaczenie dziejowej roli jaką przyszłą mu pełnić w momencie przyspieszenia historii. Jako pierwszy zadeklarował chęć bycia premierem wszystkich Polaków, obiecał jawność podejmowanych decyzji personalnych i mechanizm społecznej kontroli.
- Długofalowym strategicznym celem poczynań rządu będzie przywrócenie Polsce instytucji gospodarczych od dawna znanych i sprawdzonych. Rozumiem przez to powrót do gospodarki rynkowej oraz roli państwa zbliżonej do rozwiniętych gospodarczo krajów. Polski nie stać już na ideologiczne eksperymenty. - mówił Tadeusz Mazowiecki.

Przemówienie Mazowieckiego zostało jednak zapamiętane z dwóch słynnych elementów. 

Pierwszym z nich była prośba o udzielenie kredytu zaufania dla gabinetu wywodzącego się z nowej opcji politycznej.
- Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy. Ma jednak ona wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania. - tłumaczył Mazowiecki. Premier wielokrotnie w późniejszych latach tłumaczył właściwy sens tej wypowiedzi. Przypominał, że nie chodziło o darowanie win, lecz raczej budowanie porządku na nowym fundamencie.

W trakcie swego przemówienia premier nagle zasłabł. Opuścił mównicę sejmową i otrzymał wsparcie lekarzy. Po jakimś czasie powrócił do kontynuowania przemówienia komentując chwilową niemoc:
- Bardzo przepraszam, po kilku tygodniach zbyt intensywnej pracy doszedłem do stanu takiego jak polska gospodarka. Wyszedłem jednak z niego i mam nadzieję, że polska gospodarka też wyjdzie. - żartował Mazowiecki.

Rząd Tadeusza Mazowieckiego złożył dymisję 25 listopada 1990, nazajutrz po porażce Tadeusza Mazowieckiego w wyborach prezydenckich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Exposé szkodliwe dla zdrowia