Facebookowa ostatnia posługa

Karol Kopańko
opublikowano: 2015-02-14 09:38

Co dzieje się z kontem na Facebooku po śmierci? Teraz w USA każdy może wyznaczyć swojego spadkobiercę, który odda nam "ostatnią posługę" w najpopularniejszym medium społecznościowym na świecie i zaopiekuje się profile. Albo konto można zwyczajnie usunąć. Funkcjonalność ma się również pojawić w innych krajach.

Każdy posiadacz konta na Facebooku będzie mógł wyznaczyć swojego wirtualnego spadkobiercę, czyli kogoś kto w razie śmierci zajmie się kontem w serwisie społecznościowym.

Jak w swoim Newsroomie informuje Facebook, spadkobierca będzie mógł dodać post wyświetlany w nagłówku profilu, np. z informacją o sposobie pożegnania zmarłego, zmienić zdjęcie profilowe, tło, a także przyjmować zaproszenia do znajomych.

Spadkobierca nie uzyska dostępu do prywatnych wiadomości zmarłego, ale będzie mógł pobrać wszystkie jego zdjęcia. Nie usunie jednak ani fotografii, ani statusu, co rozważali twórcy usługi.

- Przemyśleliśmy to bardzo szczegółowo i w końcu zadecydowaliśmy o porzuceniu pierwotnej wersji - powiedziała WSJ, Jodi Seth, rzeczniczka Facebooka.

Wyznaczyć można jedynie jedną osobę i to nie tylko za pośrednictwem Facebooka, ale również testamentu. Wtedy Facebook samodzielnie przeniesie wymagane uprawnienia.

Dotychczas polityka Facebooka nie przewidywała specjalnego traktowania profili denatów. Konta były jedynie blokowane, tak, że nikt nie mógł dodać na nich informacji, ale dostępu do profilu nie mieli nawet najbliżsi zmarłego.

- To męczące, aby wyobrażać sobie, że Facebook stał się tak związany z naszym życiem, że musimy nie tylko regulować tam urodziny, relacje ze znajomymi i pełnione obowiązki, ale również naszą śmierć. Dla wielu jest to jednak ulga - napisał Geoffrey Fowler w artykule WSJ.

W 2013 roku Google, jako pierwszy z internetowych gigantów pozwolił użytkownikom na wyznaczenie osoby, jaka miałaby się zająć ich pocztą, plikami w chmurze i innymi usługami na wypadek śmierci.