Kolejny kwartał potwierdza dobrą passę faktoringu — na koniec września firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów (PZF) odnotowały 17,38 proc. wzrostu w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej — podaje PZF. W efekcie ich obroty w trzecim kwartale tego roku sięgnęły 96,3 mld zł. Z usług faktoringu skorzystało już 6522 klientów, podczas kiedy rok temu było ich 6151. Faktorzy sfinansowali prawie 4,6 mln faktur. Największe obroty osiągnął faktoring krajowy niepełny (37,3 mld zł), dalej jest faktoring pełny (36,7 mld zł), potem eksportowy (prawie 21 mld zł) i na końcu importowy (1,3 mld zł).
— Najbardziej dynamicznie, ze wzrostem powyżej 30 proc., w ostatnich kwartałach rozwija się faktoring eksportowy, który przekroczył już 20 proc. obrotów ogółem. Dotyczy to zdecydowanej większości firm faktoringowych i banków zrzeszonych w PZF. Myślę, że przyczyną tak dużych wzrostów jest z jednej strony dostrzeżenie przez klientów korzyści płynących z tej usługi a z drugiej pokazuje, że faktorzy coraz odważniej przyjmują do finansowania należności pochodzące od kontrahentów z zagranicy — twierdzi Dariusz Steć, przewodniczący Komitetu Wykonawczego PZF.
Liderem rynku po trzecim kwartale w tej branży jest ING Commercial Finance z obrotem około 13,4 mld zł, na drugim miejscu mamy Raiffeisen Polbank (13 mld zł) i BZ WBK Faktor (12,3 mld zł). Zdaniem Sebastiana Grabka, dyrektora do spraw faktoringu w HSBC Bank Polska, w całym 2015 r. wartość obrotów faktoringowych może wzrosnąć o 15-20 proc. w stosunku do 2014 r.
— Będzie to możliwe m.in. dzięki rosnącej liczbie nowych klientów, co ma związek z coraz większą dostępnością faktoringu, niezależnie od rozmiarów przedsiębiorstwa. Ten produkt przeznaczony głównie dla średnich i dużych firm, dziś jest w ofercie wielu instytucji kierujących swoją ofertę do najmniejszych firm — mówi Sebastian Grabek. © Ⓟ