Faktoring wygrywa z kredytem

Handel zagraniczny: Jesteś eksporterem i zastanawiasz się, jak poprawić płynność? Przedsiębiorcy doradzają faktoring

Green, firmę handlującą mięsem oraz warzywami i owocami mrożonymi, której 90 proc. obrotu stanowi eksport, do zainteresowania się faktoringiem zmusiły realia. — Klienci zagraniczni, z którymi współpracujemy, mają bardzo długie terminy płatności, od 30 do 45 dni, natomiast nasi polscy dostawcy wymagają zapłaty w ciągu od 7 do 21 dni. Tylko faktoring umożliwił nam spięcie tego wszystkiego terminowo — tłumaczy Anna Gorzycka z Green. Obecnie firma finansuje faktoringiem ok. 600 tys. zł obrotu. I nie narzeka.

POMOCNY FAKTORING:
Zobacz więcej

POMOCNY FAKTORING:

Zasięg na ponad 40 zagranicznych rynkach i poziom eksportu przekraczający 40 proc. wartości sprzedaży firmy — taki rozwój nie byłby możliwy bez faktoringu eksportowego, choć nie jest to produkt bez wad — mówi Jakub Czerwiński, członek zarządu MFO. [ FOT. ARC

Kosztuje tyle, ile kredyt

Bardziej świadomie wybór podjął MFO, producent profili stalowych, który od kilku lat zwiększa swoją obecność na rynkach europejskich, głównie niemieckim, belgijskim, francuskim i holenderskim, gdzie wydłużone terminy płatności są normą, natomiast większość zachodniej konkurencji to podmioty o wielopokoleniowej tradycji, okrzepłe i mocno dokapitalizowane.

— Dla firmy takiej jak nasza, stosunkowo młodej, rozwijającej się i stale inwestującej w rozbudowę mocy produkcyjnych, dodatkowe finansowanie klientów przez wydłużone terminy płatności byłoby niemożliwe, dlatego zaczęliśmy rozglądać się za narzędziem, które pozwoliłoby nam sprostać oczekiwaniom klientów i nie zagroziłoby naszej płynności. Faktoring wydał się naturalnym i optymalnym rozwiązaniem — mówi Jakub Czerwiński, członek zarządu i dyrektor finansowy MFO. Jego zdaniem, dzisiaj firma działa na ponad 40 rynkach zagranicznych, a poziom eksportu przekracza 40 proc. wartości jej sprzedaży.

— Taki rozwój nie byłby możliwy bez wykorzystania faktoringu — twierdzi Jakub Czerwiński. Zdaniem przedsiębiorców, faktoring w eksporcie nie jest droższy niż kredyt. — Jego koszt jest porównywalny z kredytem — mówi Anna Gorzycka. — Najczęściej marże i prowizje faktora mieszczą się w granicy poniżej 2 proc. plus WIBOR — dodaje Jakub Czerwiński. Ewa Gawrońska-Micuń, dyrektor do spraw jakości i rozwoju produktów w Bibby Financial Services, tłumaczy, że zwykle koszt faktoringu eksportowego sięga od 0,5 proc. wartości faktury do 3 proc.

Natomiast Jarosław Poloczek, zastępca dyrektora handlowego do spraw faktoringu w Coface, zapewnia, że faktoring eksportowy może kosztować nawet mniej niż ten, którego podstawą finansowania będą należności od odbiorców krajowych.

— Powodem jest niska stopa bazowa dla walut obcych w porównaniu ze złotym, co w bezpośredni sposób wpływa na ponoszony przez eksporterów koszt odsetkowy oraz zbliżone do faktoringu krajowego prowizje operacyjne od nabywanych przez faktorów wierzytelności — tłumaczy Jarosław Poloczek.

Zdolność kredytowa niezagrożona

Nie cena jest jednak dla eksporterów najważniejsza. — Faktoring ma dużą przewagę nad kredytem obrotowym, która dla każdej rozwijającej się firmy jest nie do przecenienia: nie wymaga dodatkowych zabezpieczeń w postaci hipoteki czy zastawu, przez co nie obciąża zdolności kredytowej firmy — mówi Jakub Czerwiński. Zaletą jest także większa dostępność faktoringu niż kredytu obrotowego.

— Instytucje finansowe chętniej przyznają limit faktoringowy niż kredytowy, gdyż jest on dla nich bezpieczniejszy. Do tego faktoring jest ściśle powiązany i zależny od faktycznej wielkości sprzedaży, a ponoszone przez faktora ryzyko niewypłacalności rozkłada się na klienta i jego kontrahentów — tłumaczy Jakub Czerwiński.

Jarosław Poloczek zwraca uwagę, że faktoring może również zabezpieczyć firmę przed ryzykiem kursowym. Firma dostaje przecież gotówkę od faktora natychmiast i od razu walutę może wymienić. Faktor czekający na swoje pieniądze do czasu umówionego terminu zapłaty też nie poniesie ryzyka.

— Jego należność zostanie spłacona przez zagranicznego kontrahenta od razu w walucie obcej — tłumaczy Jarosław Poloczek. Ewa Gawrońska-Micuń dodaje, że faktoring eksportowy oprócz finansowania zapewnia również weryfikację zagranicznych kontrahentów. — Ponadto faktor ma większe możliwości radzenia sobie ze stroną prawną i techniczną dochodzenia należności na terytorium innego kraju — mówi Ewa Gawrońska-Micuń.

Wady faktoringu

Faktoring nie jest jednak pozbawiony wad.

— Co prawda współpraca bieżąca z faktorem jest nieangażująca i bezproblemowa,a pieniądze od sprzedanych faktur spływają maksymalnie w ciągu dwóch dni, ale problemem może być niedostateczna elastyczność tego narzędzia — zwraca uwagę Jakub Czerwiński.

Jego zdaniem, faktoring słabo sprawdza się w przypadku przedsiębiorstw o zmiennej bazie kontrahentów. W takim przypadku dodanie każdego nowego kontrahenta do bazy wymaga sprawdzenia go przez faktora, sporządzenia aneksu do umowy, rozesłania dokumentów cesji do podpisu przez kontrahentów i ich ponownego odesłania. Taka procedura w dynamicznych i opartych na transakcjach typu SPOT relacjach handlowych może skutecznie wykluczyć zastosowanie faktoringu.

— Ponadto ścisłe powiązanie poziomu finansowania z poziomem faktycznej, bieżącej sprzedaży, mimo że bezpieczne dla faktora, może być mało wygodne dla firmy, zwłaszcza w okresie dekoniunktury czy sezonowych wahań sprzedaży — tłumaczy Jakub Czerwiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Faktoring wygrywa z kredytem