Francuski koncern myśli o rozszerzeniu produkcji w Polsce. Pewny jest jeden projekt, ale może ich być znacznie więcej.
Producenci samochodów omijają ostatnio Polskę przy podejmowaniu decyzji o nowych inwestycjach. Znacznie lepiej jest w przypadku firm wytwarzających komponenty samochodowe. Przykładem jest Faurecia, francuski producent elementów wyposażenia samochodowego. Firma posiadająca w naszym kraju siedem zakładów produkcyjnych zastanawia się obecnie na następnymi inwestycjami.
— Kolejny etap naszego rozwoju w Polsce zakłada inwestycje warte 10 mln EUR. Dzięki temu zatrudnienie w naszej firmie znajdzie dodatkowo 350 osób — mówi Małgorzata Zięba, rzecznik Faurecii w Polsce.
Będzie więcej?
Według naszych informacji, zakres planowanych przez Faurecię inwestycji może być znacznie większy.
— Francuzi myślą o dwóch projektach wartych 500 mln USD. Dałyby one pracę około 1 tys. osobom. Konkurencyjnym miejscem dla realizacji tych projektów są jednak Węgry — twierdzi nasz informator.
Przedstawicie Faurecii zaprzeczają tym informacjom.
— Musimy zdementować je zarówno co do wysokości planowanych nakładów, jak i wielkości zatrudnienia. Nic także nie wiemy o inwestycjach na Węgrzech — podkreśla Małgorzata Zięba.
Można usiąść
Faurecia to drugi pod względom wielkości w Europie producent elementów wyposażenia samochodowego. Obroty grupy za rok 2003 przekroczyły 10,1 mld EUR. Firma obecna jest w Polsce od 1996 r. Zarejestrowane są tu cztery spółki z siedzibą w Grójcu, Wałbrzychu, Legnicy i Gorzowie Wlkp. Łącznie działa w Polsce siedem zakładów Faurecii. Powstają w nich metalowe konstrukcje siedzeń, prowadnice, elementy pochylania oparcia, zagłówki, podłokietniki, elementy wyciszenia pojazdu oraz panele drzwiowe i deski rozdzielcze. Zatrudnienie w tych zakładach wynosi około 3 tys. osób,
Największa firma Faurecii w Polsce — Faurecia FS w Grójcu — miała w 2003 r. przychody wysokości 982 mln zł. Spółka z Wałbrzycha osiągnęła w 2003 r. około 650 mln zł przychodów.