Fed napędził strachu, obroty siadły

Open Finance
19-02-2010, 16:58

Zaczęliśmy nisko, od spadku w okolice minimów z poniedziałku i wtorku. Była to reakcja rynków (nie tylko naszego) na  decyzję Fed i niezliczone spekulacje, czy to początek zacieśniania polityki monetarnej.

Fed zaskoczył inwestorów, którzy musieli poczuć się jak dziecko, które w ciemnościach sięgało właśnie po kawałek tortu, gdy ktoś nagle zapalił światło. Tylko, że wciąż nie wiadomo, czy wolno było po to ciastko sięgać i czy kara dla rynków faktycznie będzie sroga. Wzrosła wszak tylko stopa dyskontowa, która w istocie niewiele zmienia, Fed żarliwie zaprzeczył, że chce zmienić warunki gry już teraz. I wiele wskazuje na to, że inwestorzy po pierwszym okresie zaskoczenia kupili te zapewnienia.

I to dosłownie. Do końca notowań ciągłych WIG20 wspinał się, straty odrabiały też inne indeksy europejskie. Na koniec dnia straty zostały ograniczone niemal do zera, choć końcowy fixing odebrał też i zyski. Jednak decyzja Fed odcisnęła swoje piętno na aktywności inwestorów - obroty na piątkowej sesji wyniosły 0,9 mld PLN na całym rynku akcji i były najniższe od trzech tygodni.

Goręcej zrobiło się na rynku walutowym, gdzie euro spadło poniżej 1,35 USD i wyceniano je najniżej od dziewięciu miesięcy. Nie historyczne odniesienia są jednak ważne, ale fakt, że euro wybiło się dołem z przedziału 1,36-1,38 USD, co teoretycznie otwiera drogę do dalszego spadku. A z obserwowanej dotąd korelacji wynika, że spadek euro jest niekorzystny dla rynków akcji. Jednak z ostatecznymi wnioskami można wstrzymać się jeszcze do poniedziałku (sytuacja na giełdach daje ten komfort), ponieważ być może także rynek walutowy dojdzie do wniosku, że zagranie Fed nie ma właściwie znaczenia dla sytuacji gospodarczej, a zacieśnienie polityki monetarnej jest jeszcze dalekie. W takim wniosku inwestorów mogą utwierdzić dzisiejsze dane o inflacji w USA, która okazała się niższa od oczekiwań.

U nas dolar podrożał do 2,966 PLN, euro wróciło powyżej 4 PLN, a frank podrożał do 2,734 PLN. Rano kursy były jednak nieco (o 0,5-1 grosz) wyższe.

Umocnienie dolara nie przeszkodziło w kolejnym wzroście notowań ropy, która w NY kosztowała już 79,5 USD. Złoto potaniało o 0,6 proc., a miedź zyskała 0,7 proc. To właśnie ten wzrostowy ruch na rynku surowcowym pomógł uspokoić inwestorów giełdowych, ale niepewność na rynku wciąż jest olbrzymia, czego wyrazem jest zarówno brak zdecydowanych rozstrzygnięć w minionym tygodniu, jak i malejąca skala dokonywanych transakcji.

Emil Szweda, Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Fed napędził strachu, obroty siadły