Fed rozczarował Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2012-08-01 22:04

Środowa sesja na Wall Street zapowiadała się na całkiem udaną, ale władze monetarne popsuły dobre nastroje.

Nieco bardziej optymistyczne dane z rynku pracy zachęcały przez większą część sesji inwestorów handlujących na amerykańskich giełdach do zwiększenia zaangażowania w akcje. Na rynku dało się jednak wyczuć spore napięcie związane z posiedzeniem władz monetarnych.

O ile nie oczekiwano żadnych zmian w polityce stóp procentowych i pozostawienia ich na dotychczasowym poziomie, o tyle z obawami wyczekiwano na komentarz FOMC do bieżącej sytuacji w największej gospodarce świata i ewentualne prognozy i sugestie na przyszłość.

Niestety nie spełnił on nadziei graczy, efektem czego były spadki indeksów. Na finiszu DJ IA spadał o 0,26 proc. S&P500 zniżkował o 0,29 proc. zaś Nasdaq tracił 0,66 proc.

FOMC, choć po cichu na to liczono, powstrzymał się od podejmowania działań stymulujących gospodarkę. Przynajmniej do połowy września.

Według szacunków firmy ADP, w amerykańskim sektorze prywatnym stworzonych zostało w lipcu 163 tys. miejsc pracy, podczas gdy oczekiwano ich około 120 tys. Miesiąc wcześniej odczyt był jednak jeszcze lepszy, na poziomie 172 tys.

Rozczarował odczyt wskaźnika wskaźnika ISM dla przemysłu. W lipcu wyniósł on 49,8 pkt, podczas gdy analitycy oczekiwali wartości na poziomie 50,2 pkt. Miesiąc wcześniej wskaźnik wyniósł 49,7 pkt.

Uwagę handlujących oprócz tzw. otoczenia, przykuwały też spółki raportujące wyniki za miniony kwartał. Jak do tej pory około 72 proc. spółek wchodzących w skład indeksu S&P500, które już zaprezentowały zyski, zdołało przebić projekcje analityków.

Z kolei w 60 proc. przypadków sprzedaż okazał się niższa niż się spodziewano.
Wzięciem cieszyły się udziały Comcast. Spółka zajmująca się działalnością w segmencie video, Internetu i telekomunikacji zaprezentowała nowe rozwiązania mające pomóc jej w walce z konkurentami.

Zyskiwały na wartości udziały Electronics Arts. W notowaniach, które nadal kształtują się w pobliżu dołków nie widzianych od marca 1999 r., pomogły tym razem informacje o kwartalnej stracie niższej niż oczekiwali analitycy. Dodatkowo spółka zadeklarowała buy back o wartości przynajmniej 500 mln USD.

Możesz zainteresować się również: